Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Adopcja psa, albo świat do góry nogami

2019.05.09
9 Maja
21:35 2019

Żeby coś pobudować na terenie, który nie jest pusty, należy go zniwelować i usunąć wszystko co zakłóca przestrzeń do tego potrzebną. Dopiero na wytrzebionej powierzchni można zacząć realizować zamierzone przedsięwzięcie, stworzyć coś rzeczywiście nowego.

Taki sposób postępowania jest znany od zarania dziejów, tak postępowali pierwsi osadnicy, którzy wypalali, trzebili las, by zyskać tereny zdatne do zamieszkania i pod uprawę. Można zatem uznać wyżej opisany proces jako jeden z podstawowych, który stał się opoką cywilizacji i postępu. Metoda "czynienia ziemi sobie poddaną" wydaje się jak najbardziej uzasadnioną. Czy jednak jest tak zawsze? Ekolodzy jak najbardziej się temu przeciwstawią, ze względów czysto ideologicznych. Skrajnym przykładem, czy raczej ideowym odłamem są antynataliści, którzy uznają istnienie człowieka za szkodliwe. Ludzie ci wychodzą z założenia, że ocena bytu ludzkiego powinna być dokonywana z punktu widzenia ponad-gatunkowego, jakby z zewnątrz, bez obciążenia balastem chęci przetrwania, przedłużenia swojego rodzaju. Głośnym przykładem takiej postawy stał się pewien 27-letni Hindus, Raphael Samuel, który pozwał swoich rodziców do sądu z powodu spłodzenia go, bez liczenia się z jego zdaniem (sic!).

Wszechobecna manipulacja jaka zapanowała wraz z dynamicznym rozwojem mediów zaowocowała zagubieniem wielu ludzi. Coraz więcej osób zatraca poczucie słuszności, intuicyjność zachowań, nie dostając w zamian metody, która ułatwiałaby im życie. Bezradność wobec złożoności świata i społeczeństw, czyni większość jednostkami niepotrafiącymi podejmować jakichkolwiek samodzielnych decyzji. Wybór dokonywany jest często pod wpływem nieuświadamianego impulsu, na przykład reklamy "podpowiadającej" nam co będzie  dla nas najlepsze. Ludzkość została już przygotowana do ostatniego etapu modyfikacji - włączenia w pełni kontrolowany system, w którym wolna wola i wybór nie będą istniały. Decyzje będą w gestii jednostek dominujących wspieranych zaawansowaną technologią informatyczną.

Nie jest tajemnicą planowana przez pewne grupy ludzi realizacja idei znacznego zredukowania liczby ludności świata, na przykład do 500 milionów (około 7% aktualnej liczby mieszkańców Ziemi). Jest wiele sposobów realizacji, jednym z nich jest propagowanie aborcji. Ułatwienia dochodzą do absurdów, tak jakby chodziło o splunięcie przed stu laty, kiedy to spluwaczki były często spotykanym udogodnieniem w miejscach publicznych. Traktowanie ludzkiego życia istoty nienarodzonej sprowadzane jest do kategorii wypróżnienia a biologiczne resztki jako materiał dla firm kosmetycznych itp. Kolejnym etapem już wdrażanym w krajach tzw. rozwiniętych jest eutanazja, zabijanie starych, słabych i niedołężnych, przykryte fałszywie hasłami o trosce i ucieczce od cierpienia. Doszło już nawet do tego, że eutanazja jest wykonywana na życzenie nie osoby której dotyczy, ale jej opiekuna prawnego. Ubezwłasnowolnienie uciążliwego starca a potem "trudna" decyzja utylizacji...

Ciekawym zjawiskiem jest to, że propagowaniem aborcji i eutanazji są często ci sami ludzie, którzy nie jedzą mięsa i chronią życie zwierząt. Ochrona praw zwierząt do życia i prawa do samoeliminacji człowieka, ot taki "poprawny" paradoks. Żeby nie być gołosłownym można tu przytoczyć przykład Mai Ostaszewskiej zaangażowanej w walkę o prawa kobiet do aborcji i jednocześnie orędowniczkę prawa ciężarnych loch i ich nienarodzonych dziczków do życia. Swoisty porządek, usunięcie dziecka - zabieg, zabicie warchlaka - zbrodnia.

Ostatnio modnym stało się "adoptowanie" zwierząt. Można by uznać takie sformułowanie za nadużycie, bo jak łatwo sprawdzić adopcja oznacza (łac. adoptio), przysposobienie, usynowienie – formę przyjęcia do rodziny osoby obcej, stwarzającej stosunek podobny do pokrewieństwa, uznanie dziecka (często w wieku dziecięcym) za swoje. Nowomowa staje się jednym z narzędzi manipulacji zdezorientowanym społeczeństwem. Ogłupianie, odwracanie sensu znanych od pokoleń pojęć powoduje, że "usynawia" się na przykład psa. Znany miłośnikom muzyki "disco polo" Tomasz Niecik(owski) opisał na łamach Onetu swoje doświadczenia z przyjęciem do rodziny kundelka. Niestety po "adopcji" pierwszego okazało się, że nie pasuje on wcześniej posiadanej "suni" i musiał go oddać. Druga próba zakończyła się powodzeniem i artysta ma już właściwą suczkę - Lufkę. Widać w sytuacji pewien dysonans, miłość do zwierząt pomieszana z bezdusznością. Lufka pilnuj się, bo jak podpadniesz - wypad na ulicę!

Manipulacja, regularne "pranie mózgów", przypominają karczowanie lasu w dawniejszych epokach. Współczesne działania przygotowują ludzkość do nowej wizji, nowego społeczeństwa, które nie będzie pewnie nawet miało świadomości tego co było wcześniej, im wystarczy "raj bezpieczeństwa i stabilizacji".

PS.: Nie jestem wrogiem zwierząt. Jak najbardziej popieram walkę z nieuzasadnionym wobec nich okrucieństwem.

Zdjęcie pobrane z: https://pixabay.com/photos/dog-sad-waiting-floor-sad-dog-pet-2785074/

Autor: Fran__.

Pixabay License.

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz