Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Archiwum Andrzeja - cz. XXXIII - The Fotoness - When I Die (1988/2013)

Prawa lodz fotoness
21 Lutego
10:43 2019

The Fotoness - When I Die
1988/2013 Polskie Nagrania

1.What Comes First
2.Border Line
3.When I Die?
4.Another Man
5.Like A River
6.15 10 5
7.Again Again
8.Midnight In The City Of War
9.Too Far Run Away

bonusy:

10. Moje serce płonie
11. Foto
12. To co pierwsze
13. Another Man
14. 15 10 5
15. Border Line
16. Wiatr wieje nareszcie

The Fotoness to supergrupa założona w 1986 roku przez trzech muzyków: Tomasza Lipińskiego - śpiew, gitara; wcześniej Tilt i Brygada Kryzys, Marcina Ciempiela - gitara basowa; wcześniej Lady Pank i Oddział Zamknięty oraz Jarosława Szlagowskiego - perkusja; wcześniej Lady Pank i Oddział Zamknięty. Zespół zadebiutowali w warszawskim klubie Riviera-Remont na początku 1987 roku, wziął udział w festiwalach w Jarocinie i „Poza kontrolą". W 1988 roku Lipiński reaktywował Tilt co zakończyło działalnośc Fotoness. Po formacji została jedna jedyna płyta oraz kilka nagrań radiowych. Mimo efemeryczności projektu i faktu, że płyta nigdy aż do teraz nie została wznowiona na CD, Fotoness pozostał w pamięci tych, którzy chłonęli muzykę w latach 80. Jak na tamte czasy zespół wyróżniał się chociażby tym, że prawie cały repertuar wykonywał w języku angielskim co wówczas nie było typowe.


The Fotoness w brzmieniu przypominał Tilt z pierwszej płyty z piosenek takich jak "Mówię ci że...". Choć w latach 80. muzyka Fotoness wydawała się powiewem świeżości a płytę 'When I Die" mozna było oceniać w samych superlatywach, to z dzisiejszej perspektywy już tak różowo nie jest. "When I Die" jest płytą nierówną. Obok świetnych, dynamicznych, "nowowalowych" killerów takich jak otwierający album "What Comes First" czy przebojów "Another Man", "Again Again" są utwory niezbyt udane jak "Border Line", który brzmi tandetnie i sztucznie przez plastikowe brzmienie klawiszy. Nie zachwyca też balladowy, rozleniowiony "When I Die?". Po jego wysłuchaniu chciałoby się zapytać autorów "po co?". I tak na krążku przeplatają się utwory lepsze ("Like A River") i gorsze ("15 10 5"). Płyta nie jest też koncept albumem a to co jest jej największą wartością to wymiar historyczny. Dzięki "When I Die" można przenieść się w czasie i przypomnieć sobie "jak to było". Tym, którzy nie wiedzą "jak to było" "When I Die" może posłużyć jako artefakt, który w tym pomoże.


Kompaktowego wydania albumu The Fotoness słucha się zdecydowanie przyjemniej niż winyla. Niestety, ale dźwięk na winylu był bardzo złej jakości. Prawdopodobnie była to wina tłoczenia. Ówczesne polskie produkcje winylowe często psuły jakość dźwięku przez zastosowane kiepskich materiałów albo błędy popełnione na etapie produkowania płyty. Klasycznym przykładem jest pierwsz płyta Armii, którą wytłoczono w oparciu o zdeformowane brzmienie z taśmy matki. Na CD Fotoness, dzięki remasteringowi, uzyskano soczyste, selektywne brzmienie, które sprawia, że do muzyki chętniej się wraca. Zaletą są też bonusy. Wśród nich utwór "To co pierwsze", który okazał się największym przebojem Fotoness na Liście Przebojów Trójski, a który nie znalazł się na oryginalnej wersji winyla. Podobnie jak pierwszy w ogóle nagrany przez Fotoness utwór pt. "Moje serce płonie" oraz nagranie "Foto", które ukazało się na winylowej składance „Radio nieprzemakalnych". Pozostałe bonusy to inne wersje nagrań, które były na wersji winylowej.


The Fotoness to muzyka o korzeniach nowofalowych, ale będąca częścią mainstreamu. Piękna pamiątka z lat 80. i dobrze, że płytę w końcu wznowiono w wersji kompaktowej.

[6.5/10]


03.10.2013

O Autorze

Andrzej korasiewicz 300x300

Andrzej Korasiewicz

Andrzej Korasiewicz (1973) - samorządowiec, współredagował stronę lodz.pl, pisał m.in. do "Najwyższego Czasu!", "Tygodnika Solidarność".

Komentarze (0)

Napisz komentarz