Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Austria - Polska 0 : 1

2019.03.21.3
21 Marca
23:11 2019

Po, delikatnie mówiąc średnich występach w Pucharze Narodów, z pewnymi obawami należało oczekiwać pierwszego wyjazdowego meczu w eliminacjach do Mistrzostw Europy, na dodatek z najtrudniejszym przeciwnikiem w grupie - Austrią.

Problemem selekcjonera jest w tej chwili nad obfitość napastników. Zwykle w obecnym futbolu tradycyjnie się gra jednym, najwyżej dwoma zawodnikami w napadzie. My mamy trzech, niewątpliwy lider Robert Lewandowski i dwóch o tylko trochę mniejszym potencjale - Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka. Szczególnie ten drugi jest na absolutnym gazie, walcząc o tytuł króla strzelców, jednej z czołowych lig świata - Serie A.

Pomieszczenie całej trójki naszych kanonierów w składzie reprezentacji jest niemożliwe, przynajmniej o jednego za dużo. Konieczność zepchnięcia jednego do rezerw jest nie do uniknięcia. Dzisiejszy premierowy mecz w eliminacjach dał wyraźną odpowiedź, dla kogo należy zarezerwować dwa miejsca w składzie. Arkadiusz Milik niestety nie pokazał niczego szczególnego, widać wyraźnie że jego współpraca w napadzie z Robertem nie układa się. Zupełnie inaczej wyglądała gra naszej reprezentacji po wejściu Krzysztofa Piątka, czego efektem była jego zwycięska bramka zdobyta w 69 minucie. Lewandowski wziął na siebie w większym stopni rozgrywanie piłki i skupianiu na siebie uwagi obrońców, tym samym dając więcej miejsca pozostałym naszym piłkarzom. Piękne podanie od niego do Piątka o mało nie zakończyło się drugim golem, niestety "El Pistolero" minimalnie chybił, akcja jednak była przedniej marki.

Z naszych zawodników także dobrze zaprezentowali się Szczęsny, Kędziora i Zieliński. W zasadzie z uznaniem należy się wyrazić o polskiej defensywie, której błędów było niewiele. Jednym z niebezpiecznych momentów był błąd Bartosza Bereszyńskiego w doliczonym czasie, który nie upilnował austriackiego napastnika i było o włos od wyrównania. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze w pierwszym wyjazdowym meczu, choć tak naprawdę miało się wrażenie, że Wiedeń leży w Polsce. Polskich kibiców było chyba więcej, niż miejscowych a przynajmniej bardziej ich było widać i słychać. Oby tak dalej, widać wyraźnie poprawę gry Polaków. Selekcjonera Brzęczka można bez wahania nazwać trenerem, czego nie dało się powiedzieć o jego poprzedniku, który obecnie eksperymentuje w poznańskim Lechu (ze zmiennym szczęściem). W niedzielę kolejny mecz eliminacji z Łotwą w Warszawie, o godzinie 20:45.

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz