Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Demokracja po arabsku

Construction tour eiffel3
18 Października
20:48 2017

Po II wojnie światowej w Europie rozwinął się system demokratyczny, który w miarę upływu czasu zaczął ewoluować w kierunku tzw. demokracji liberalnej. Ta ostatnia rozwinęła się w państwach zachodnich i dziś rozpoznawalna dzięki masie imigrantów wyznania islamskiego. Czy demokracja musi być „obarczona” przymiotnikiem? Państwa zachodnie rozwijały się gospodarczo, kiedy pojęcie demokracji liberalnej zaledwie pojawiało się w głowach lewicowych myślicieli. Napływ imigrantów był wtedy kontrolowany i nastawiony na rozwój państwa, do którego byli przyjmowani. W państwach Europy Wschodniej panowała wtedy tzw. demokracja ludowa, w tym przypadku również przymiotnik był ważniejszy niż rzeczownik. W tym systemie imigranci nie byli potrzebni do „rozwoju”. Przemiany ustrojowe w 1989 r. oznaczały dla państw Europy Wschodniej trudne przechodzenie z demokracji ludowej do demokracji, a w Europie Zachodniej demokracja przechodziła w stan wspomnianej demokracji liberalnej. Ten ostatni system polityczny koncentruje się na interesie mniejszości, czy to narodowych, obyczajowych, czy seksualnych, natomiast zaniedbuje interesy ogółu społeczeństwa, którego te mniejszości są zaledwie składową. Taki system umacnia postawy roszczeniowe tychże mniejszości, a jednocześnie sprzyja przemianom mentalnym społeczeństwa w kierunku daleko posuniętej tolerancji. Ta tolerancja jest możliwa w społeczeństwach, gdzie na aktualny dobrobyt zapracowały poprzednie pokolenia osób, które dorabiały się pod rządami mniej tolerancyjnych, za to bardziej odpowiedzialnych władz. To różnice mentalne powodują, że zalew islamskich imigrantów w swej masie nie ma szans na asymilację w społeczeństwach wysokorozwiniętych. Prymitywna percepcja pozwala na swobodne funkcjonowanie we własnym społeczeństwie, wśród swoich – podobnie postrzegających świat. Pozostaje natomiast barierą nie do przebrnięcia w kraju o odmiennej kulturze, innym systemie wartości, których osobnik nie rozumie, nie chce zrozumieć albo wręcz nimi pogardza. Przedstawiciel kultury niższej, bądź jak mówią mniej poprawni politycznie – gorszej, będzie oczekiwał, aby to do niego się dostosowywano. Mentalności nie da się przekupić, co pokazuje przykład jednego z najbogatszych państw świata – Arabii Saudyjskiej, gdzie kobiety dotąd traktowane są jak niewolnice, wyznawców innych religii się prześladuje, a wszelkie przejawy wolnomyślicielstwa są tępione. Obowiązuje tam kara śmierci (przez ścięcie) za odstąpienie od jedynie słusznej wiary. Dlaczego ten stan rzeczy jest akceptowany? Dlatego, że Saudowie są niewyobrażalnie bogaci i trzeba się z nimi liczyć. To nic, że sami mają mentalność pasterzy, że sami nigdy nie opracowaliby metod wydobycia ropy i jej rafinowania (patrz postać polskiego wynalazcy Walerego Łukasiewicza). Materialny status Saudyjczyków wynika z zachodnich technologii, a nie ich gorliwej wiary w Koran. Gdzie są organizacje powołane do obrony praw człowieka? Jest ich pełno tam, gdzie nie są potrzebne, czyli właśnie w Europie Zachodniej. Tam gdzie prawa człowieka nie istnieją, nie ma Amnesty International, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka czy innych tworów. W Polsce od czasu przemian ustrojowych wyrosło nowe pokolenie, które w dużej mierze rozumuje już w kategoriach swoich zachodnich rówieśników. Sprzyja temu oczywiście Internet i sposób bycia polegający na przesiadywaniu przed komputerem bądź ze smartfonem w dłoni. Powyższy fakt sprawia, że to na średnim pokoleniu spoczywa obowiązek przekazywania młodym norm etycznych, które od zawsze były częścią polskiej kultury, oraz uniwersalnej mądrości – że tolerancja też ma swoje granice.

Zdjęcie pobrane z:

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Construction_tour_eiffel3.JPG

Public Domain.

O Autorze

Dariusz antkiewicz 300x300

Dariusz Antkiewicz

Dariusz Antkiewicz (1969) - absolwent politologii na Uniwersytecie Łódzkim i były kandydat do Senatu RP z ramienia partii KORWiN w wyborach parlamentarnych w 2015 r. Należy do partii Porozumienie J. Gowina.

Komentarze (0)

Napisz komentarz