Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Diabeł tkwi w szczegółach

Composing 2391033 640
27 Lipca
20:16 2020

Ostatnio jednym z głośniejszych tematów obecnych w dyskusjach publicznych jest Konwencja Stambulska a właściwie wypowiedzenie jej przez Polskę. Kto nie zna jej szczegółów i opiera się o emocjonalne przekazy zgodne z tendencyjną interpretacją poszczególnych stron, ten bez wątpienia nie będzie w stanie wyrobić sobie właściwego stosunku do problemu. 

Sama oficjalna nazwa Konwencji Stambulskiej: "Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej", w zasadzie nie powinna budzić niczyjej wątpliwości, bo czy ktoś nawet o patologicznych skłonnościach przyznałby się do popierania prześladowań? 

Co ciekawe w dobie poprawności politycznej, gdzie właściwie "z urzędu " nie widzi się różnic między płciami, przyjmowanie takiej konwencji "broniącej praw kobiet" jest jakby jej zaprzeczeniem. Nie zmienia to faktu, że właśnie środowiska lewicowo-liberalne szczególnie ją popierają. Niby kobieta i mężczyzna niczym się nie różnią, ale to jednak te pierwsze doświadczają złego w wyniku słabości fizycznej a więc rozumując konsekwentnie i jak najbardziej logicznie przyznają, że lansowany, oficjalny wizerunek jest w sprzeczności do poprawnościowych wzorców. 

Następnym elementem budzącym wątpliwości jest oficjalne tłumaczenie dokumentu z języka angielskiego na język polski. W pierwotnej wersji słowo "gender" zostało zinterpretowane jako "płeć" (po przetłumaczeniu). Tymczasem jest to, być może nawet nieświadoma, manipulacja. "Gender" w języku angielskim nie oznacza płci fizycznej, słowem właściwym mającym takie znaczenie jest "sex". 

Ideowo-słowny nowotwór jakim jest "gender" należy interpretować jako tzw. płeć społeczno-kulturową. Wymysł lansowany ze szczególną intensywnością przez ideologów LGBT. Dla niezorientowanych w temacie podpowiem, że oznacza to całkowitą dowolność w przyjmowaniu "orientacji seksualnej" danej osoby w dowolnym momencie. Krótko mówiąc, dziś mężczyzna, jutro kobieta a nawet nie wyklucza to jeszcze częstszego lawirowania, żonglowania swoją tożsamością. 

Jak łatwo się domyślić, pozostawienie takiej wolności samookreślenia nie może pozostawać pod jakąkolwiek kontrolą zewnętrzną i daje na przykład w prosty sposób możliwość uniknięcia poboru do wojska. Z drugiej strony kobiety mogą być obecnie żołnierzami a w czasach pokoju trudno z góry założyć, że ich sprawność w warunkach frontowych nie będzie niższa niż mężczyzn(?). Kto chce w to wierzyć, że kobieta dorówna mężczyźnie podczas wojny, chyba zbyt często oglądał komiksy z Wonder Woman. 

Przemycenie zmanipulowanej wersji Konwencji Stambulskiej do polskiej przestrzeni publicznej zasadniczo odwraca uwagę od rzeczywistych treści. Tym smaczkiem jest "gender" a chyba nie trzeba tłumaczyć różnicy między rodziną składającą się z kobiety i mężczyzny a mężczyzny (czującego się kobietą) i mężczyzny (czującego się mężczyzną?). 

Jest takie stare powiedzenie, którego użyłem w tytule i ono doskonale oddaje manipulację zastosowaną w Konwencji Stambulskiej. Pod pozorem walki z przemocą, podważa się tradycyjną w swoim kształcie rodzinę. Związek kobiety i mężczyzny zrównuje się w prawach z parami homoseksualnymi w różnych, wymyślnych wariantach. Nie jest tajemnicą, że socjologiczni "cudotwórcy" wynaleźli dziesiątki "płci". 

Polska powinna jak najszybciej wyzwolić się z kajdan politycznej poprawności a na dobry początek, wypowiedzieć szkodliwą konwencję, którą zawdzięczamy koalicji PO-PSL. Szkoda, że PiS bardzo opornie wykonuje ruchy we właściwym kierunku. Warto załatwić ten problem bez zwłoki. 

Zdjęcie pobrane z: https://pixabay.com/pl/illustrations/komponowanie-kobieta-fantasy-twarz-2391033/ 

Autor: Stefan Keller (KELLEPICS). 

Pixabay License. 

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz