Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Drugi list w sprawie publikacji o Antonim Purtalu - cz. III

2019.11.01.2
1 Listopada
11:22 2019

Kolejne argumenty p. Olejnika, to przytaczane wypowiedzi Adeli Purtalowej i pośrednio Józefa Cesarskiego mające świadczyć na rzecz niewinności Wachowicza [Olejnik, s. 183-185]. Prof. Olejnik cytuje fragment protokołu z przesłuchania Adeli przez służby w 1948 r., gdzie odżegnuje się ona formalnie od oskarżeń wobec Wachowicza, a wypływające dotychczas od niej w świat opinie nazywa jedynie przypuszczeniami. Przytacza także w tym przesłuchaniu wiadomość od Józefa Cesarskiego, współwięźnia męża z pierwszego obozu – Majdanka, iż Antoni negował role Wachowicza w rozpracowaniu go, gdyż „z Wachowiczem konfrontowany nie byłem” [Ibidem, s. 184]. Należy tu wyjaśnić pewną kwestię. Otóż Adela Purtalowa od zakończenia wojny przez całą drugą połowę lat 40-ch i początek lat 50-ch była intensywnie inwigilowana przez UB, następnie SB. W późniejszych latach sporadycznie. Chodziło głównie o kontakty partyjne męża. W 1948 r. nastąpiło przesłuchanie pod kątem ostatecznego rozpracowania Wachowicza, który nie chciał wówczas, żeby jego koncesjonowana co prawda i fasadowa PPS była wchłonięta przez PPR (ostatecznie wchłonęła ją PZPR). Według ustnej opowieści dr Krystyny Purtal, byłej walecznej uczestniczki Powstania Warszawskiego jej matka odcięła się od nagonki na Wachowicza, aby nie iść przeciw niemu ze służbami komunistycznymi. Właściwie wybroniła go wtedy, choć jak już napisałem, była absolutnie przekonana o jego winie. Być może nawet zmieniła w swej relacji wiadomość pozyskaną od Józefa Cesarskiego, zatem opieranie się Pana Profesora na świadectwie Cesarskiego nie byłoby zbyt miarodajne. Podobno ubecy mieli kusić Purtalową uhonorowaniem męża jakąś większą ulicą, jak wspominała córka Krystyna, ale jak widać nic nie uzyskali [por. Olejnik, s. 185 –tam o wielkim rozczarowaniu służb]. Równie nieprzekonujący jest argument Pana Profesora, że Kazimierz Pużak, wszak ideologiczny przeciwnik Wachowicza nie oskarża Henryka W. o zdradzenie Purtala. Tu też jest wytłumaczenie. Jak podał 25 X 2012 r. w internetowym blogu Krzysztof Mazowski, bratanek jednego z zięciów Pużaka, zapiski tego ostatniego miały być z mało czytelnego rękopisu ukrywanego przed służbami w kraju przepisane przez żonę Antoniego Purtala i jakimiś kanałami przemycone na Zachód, tam wydane w 1977 r. w „Zeszytach Historycznych” nr 41, a w Polsce debitowo, acz z ocenzurowaniem dopiero w 1989 r w Gdańsku, właśnie na podstawie wydania emigracyjnego. Zięć Pużaka zarzucił Purtalowej, iż jakoby przy przepisywaniu powierzonych materiałów pominęła celowo większość złych opinii Kazimierza Pużaka o żyjących członkach i dawnych członkach PPS, aby im nie zaszkodzić w PRL-u [co opisał wymieniony bratanek Mazowski w artykule: Sprawa Kazimierza Pużaka http://mazowski.blogspot.com/   , dostęp 27 V 2019, jak zaznaczył, rozszerza swój artykuł z nowojorskiego „Przeglądu Polskiego” z 2 V 2008 r. ]. Czy Adela oszczędziła ponownie Wachowicza? Trudno powiedzieć, gdyż autentyczne zapiski Pużaka zostały potem ze względów bezpieczeństwa przez jego rodzinę spalone [ por. http://www.polska1918-89.pl/pdf/po-dobrowoli-sie-stad-nie-rusze,4038.pdf  , dostęp 27 V 2019], lub zaginęły, jak utrzymuje w swym blogu Krzysztof Mazowski.
Reasumuję polemikę nt. roli sprawczej Wachowicza następująco: w chwili obecnej poza listem dr Krystyny Purtal nie mam rzeczywiście innego pisemnego poświadczenia bezpośrednio obciążającego tego działacza. Z drugiej strony Pan Profesor Leszek Olejnik również nie uzyskał w źródłach niezbitych dowodów uniewinniających podsądnego. Zatem słowo przeciw słowu i każdy pozostaje przy swoich racjach. Na zakończenie dodam, że p. Olejnik parokrotnie oparł się o moje ustalenia, czasem przywołując mnie w przypisie, a czasem nie, ale co najważniejsze, opublikował kilka nowych danych. Dopuścił również moją hipotezę nt. udziału Purtala w oddziale partyzanckim na tyłach Rosjan k. Grodna latem 1920 r. [Olejnik, s. 168]. Sam też skorzystałem z przekazanej w rozdziale o Purtalu wiedzy – np. poznałem adres do dokumentów archiwalnych Eugeniusza Ajnenkiela, bo dotychczas bazowałem tylko na jego wspomnieniach drukowanych. Ogólnie – poza pewnym zacietrzewieniem Pana Profesora w wybielaniu na siłę Wachowicza, odbieram publikację raczej pozytywnie.

Łódź, 27 maja 2019

KONIEC

Na zdjęciu ilustrującym artykuł: Antoni Purtal (1939)

Zdjęcie udostępnione z własnych zbiorów autora.

Obraz skadrowany.

Część I: http://prawalodz.pl/drugi-list-1

Część II: http://prawalodz.pl/drugi-list-w-sprawie-publikacji-o-antonim-purtalu---cz-ii

Kontakt mailowy z autorem: romkaczmarek@poczta.onet.pl

O Autorze

Romuald kaczmarek 300x300

Romuald Kaczmarek

Romuald Kaczmarek (1954) - historyk, szer. rez. saper, emerytowany nauczyciel-bibliotekarz, krótkotrwale ochroniarz. Popularyzator „Trylogii” Sienkiewicza i szerzej tych czasów, działalności niepodległościowej Antoniego Purtala (1895-1943) oraz książek Alfreda Szklarskiego. Amator szachista. Mąż Anny z Raczyńskich, ojciec dwojgu dzieciom, fan swojego wnuka Michała.

Komentarze (0)

Napisz komentarz