Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Fabryczny - kultowe miejsce pustelników

Oie x0vsviakjyka
5 Lutego
23:59 2021

Pustelnia Parmeńska, przepraszam Pustelnia Fabryczna – ośrodek medytacji dworcowych w samym Centrum Europy! Nikt inny nie wpadł jeszcze na taki pomysł. Obok nieśmiertelnego parkletu na Andrzeja, jest to najważniejszy punkt medytacji turystycznych. Czasami nawiedzam, jadąc do Wawki. I za każdym razem doświadczam tego, że od Kilińskiego dojście jest zdecydowanie gorsze, niż jeszcze kilka lat temu, ale cóż mieszkanie w Łodzi ma swoją cenę.

Niezaprzeczalnym faktem jest natomiast to, że na tym wyimaginowanym i realnym zarazem dworcu jest tyle miejsca wolnego od 'natrętów', że można tam robić pokazy mody lub otwarcia wystaw z programem artystycznym. Sam w jednej takiej imprezie – w kooperacji IPN i PKP, uczestniczyłem, jako uczestnik i zarazem słuchacz, gdyż mogłem wysłuchać dobrego chóru jednej z wyższych uczelni prywatnych w Polsce.

A może mógłbym tam zrobić i wystawić spektakl pantomimy? – pyta mój znajomy.

Z lekka odradzałem twierdząc, że widzów będzie mieć pewnie w porywach w ilości 5 osób, w tym zapewne przynajmniej trzech strażników dworcowych, ale gdyby to sfilmować – dodałem – i walnąć w jakiejś telewizji internetowej, jako happening, to dlaczego nie – jako takie nie uprzedzone wydarzenie, ów flesh mob, jak to mówią kulturalni ludzie, którzy już zapomnieli mówić po polsku.

A znajomy tymczasem odpowiada: tak o tym myślałem.

Flash mob – to takie określenie, którym przyjęło się nazywać "sztuczny tłum" ludzi gromadzących się niespodziewanie w miejscu publicznym w celu przeprowadzenia krótkotrwałego zdarzenia, zazwyczaj w założeniu zaskakującego dla przypadkowych świadków. W akcji takiej uczestniczą nieznani sobie ludzie znający jedynie jej termin i planowane działanie, aczkolwiek taka spontaniczność jest mocno przesadzana, bo trudno przykładowo wyobrazić sobie odegranie na dworcu słynnego utworu „Bolero” Maurice Ravela, gdy określone instrumenty pojawiają się w bardzo dokładnej kolejności. Zresztą każda spontaniczność wymaga przynajmniej minimum niezbędnego przygotowania. Wiara w zupełną spontaniczność każdej akcji typu flesh mob jest przynajmniej naiwnością, określając to delikatnie, o czym doskonale wiedział już ponad sto lat temu Gustaw Le Bon, autor „Psychologii tłumu”, pozycji dokładnie studiowanej przez terrorystę o od’rzecznej ksywie „Lenin”, który stosował ją od kwietnia 1917 roku w ówczesnym Piotrogrodzie, nim ostatecznie przejął władzę.

Sam pomysł zorganizowania flash mobów, jak się twierdzi, narodził się w Nowym Jorku na początku 2003 roku (czyli 18 lat temu). Owa wymyślona wtedy zabawa polegała na zgromadzeniu się w sklepie Macy’s i dopytywaniu się sprzedawców o "dywanik miłości dla komuny". Kolejne akcje polegały na oddawaniu pokłonów ogromnej figurce pluszowego dinozaura, klaskaniu wewnątrz ekskluzywnego hotelu albo obserwacji fikcyjnego przedstawienia. Uczestniczyły w niej setki osób.

Pomysł na flash mob szybko rozpowszechnił się w innych miejscach świata, także w Polsce, chociaż myślę, że akcje Pomarańczowej Alternatywy, znacznie wcześniejsze, w pełni odpowiadały zabawom i wygłupom typy flesh mob. Najbardziej znaną i udaną akcją tego typu była kpina z milicji polegająca na wcześniejszym poinformowaniu, że w centrum Wrocławia w okolicach dworca odbędzie się zebranie opozycji przebranej w pomarańczowe czapeczki, co oczywiście doprowadziło do wyłapywania zupełnie przypadkowych przechodniów, ku uciesze organizatorów tego politycznego wygłupu.

Ciekawe, czy na terenie naszej lokalnej Pustelni Parmeńskiej, dojdzie za jakiś czas, gdy już zrobi się nieco cieplej, do czegoś takiego, co określane jest, jako flesh mob? Kto wie, kto wie?!

A oto przypadkowo odnaleziony flesh mob z Poznania:

ale jest także flash mob z dworca Fabrycznego, który w pełni potwierdza moje wątpliwości: 

Zdjęcie autora tekstu (skadrowane). 

O Autorze

Jan szałowski 300x300

Jan Szałowski

Jan Szałowski(1952) - łodzianin, absolwent UŁ, historyk, dziennikarz, podróżnik, krajoznawca, miłośnik Lwowa i ziem wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, niezależny publicysta. Inicjator konferencji naukowych i konkursów dla młodzieży licealnej. Publikuje m.in. na łamach 'Aspektu Polskiego' i 'Polityki Polskiej' oraz na kilku portalach, autor wykładów, odczytów i prelekcji o różnorodnej tematyce, głównie w instytucjach kultury, chwilami poeta. Członek Rady Osiedla 'Chojny Dąbrowa', od roku 1991 członek Unii Polityki Realnej a także członek licznych stowarzyszeń, m.in. Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Komentarze (0)

Napisz komentarz