Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Fenomen drewnianych budowli

Oie jizioaaszjtc
1 Lutego
09:30 2021

Zawsze mnie inspirował drewniany, chyba trzypiętrowy budynek, który do 1971 roku, a więc jeszcze 50 lat temu stał na początku (nieistniejącej dzisiaj) ulicy Asnyka i przy nieparzystej stronie ulicy Podmiejskiej. Od Czerwonego Rynku, który jeszcze szereg lat później był nadal rynkiem a nie wspomnieniem pogrzebanym pod blokami, ulicą Asnyka szedłem ku kamienicy nadal istniejącej przy ulicy Słowackiego, ulicy wytyczonej w 1930 roku. Ulica Asnyka posiadała jedynie 9 posesji, ale za to aż cztery emaliowane tablice, po dwie od wlotu przy Podmiejskiej i wylotu przy Słowackiego.

Jeżeli szedłem od Rzgowskiej ulicą Leczniczą, to i tak za Kasą Chorych skręcałem nieznacznie w prawo za budynkiem oznakowanym, jako Podmiejska 10, by za chwilę, po skręcie w lewo, wejść w krótką ulicę Asnyka, gdyż to była najkrótsza droga do mojej dwupiętrowej murowanej otynkowanej kamienicy z niezwykłe wysokim strychem, o wysokości dwu kondygnacji, krytym czerwoną dachówką a położonej w celowo zaprojektowanym ogrodzie przy parzystej stronie Słowackiego. Nie było więc dnia, bym nie mijał owego drewnianego wysokiego domu u wlotu ulicy Asnyka, który tak bardzo różnił się od parterowych domków ze stryszkiem na południowych, czy też północnych przedmieściach Łodzi.

Drewniany dom zawsze mnie intrygował, chociaż już nie pamiętam, czy bywałem w nim w środku, może poza jednym wejściem. W tamtejszej epoce – postępowego powojennego socjalizmu – w której jawnie drwiono z drewnianych budowli i słomianych strzech, rzekomo jako konstrukcji z minionej epoki, zastanawiałem się wielokrotnie, dlaczego tak wysoki budynek nie chce się zawalić. Myśl ta nachodziła mnie niejednokrotnie, gdy przechodziłem koło niego bezpośrednie, bo nigdy nie robiłem tego z oddalenia. Mam świadomość, że takie badawcze zadawanie pytania, nie miało żadnego głębszego sensu, skoro w starożytnym Rzymie wznoszono znacznie wyższe drewniane budynki mieszkalne. Tam też były obawy, czy taki budynek nie zawali się, gdy zostanie tandetnie zbudowany i co będzie, jak wybuchnie pożar. W pewnym momencie zakazano wznoszenia budynków wyższych, niż sześciopiętrowe, czyli sięgające do 20 metrów wysokości, aczkolwiek był w Rzymie starożytnym budynek o dwukrotnie wyższej wysokości, mający 40 metrów wysokości, który był wręcz ówczesną atrakcją turystyczną dla osób Rzym odwiedzających.

Dzisiaj już nie ma tego wysokiego drewnianego domu przy wlocie ulicy Asnyka. Nie ma też innych domków a nawet dwu-trzypiętrowych kamienic (w tym wielu po generalnym remoncie z lat 60.ych), gdyż postanowiono w tym miejscu postawić czteropiętrowe bloki. Nie mogę wiec już zadawać sobie pytania, dlaczego ten dom nie chciał się zawalić.

Drewno ma tymczasem nieprawdopodobne właściwości, o czym wiedzieli budowniczowie od czasów starożytnych, poprzez średniowiecze – wspaniałe konstrukcje grodowe środkowej Europy, japońskie zamki, czy też japońskie i chińskie pagody są tego świadectwem. Styl podhalański bogaty w drewno, synteza doświadczenia pokoleń górali, jest od drugiej połowy XIX wieku niezwykle popularny nie tylko na Podhalu, ale w XX wieku także na pograniczu kanadyjsko-amerykańskim, gdzie takie budowle dla tamtejszych mieszkańców wznoszą imigranci z polskiego Podhala.

Tym, którzy chcą poznać właściwości konstrukcji wznoszonych z "księżycowego drewna", polecam pouczający film na youtube.com:

Zdjęcie autora tekstu.

O Autorze

Jan szałowski 300x300

Jan Szałowski

Jan Szałowski(1952) - łodzianin, absolwent UŁ, historyk, dziennikarz, podróżnik, krajoznawca, miłośnik Lwowa i ziem wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, niezależny publicysta. Inicjator konferencji naukowych i konkursów dla młodzieży licealnej. Publikuje m.in. na łamach 'Aspektu Polskiego' i 'Polityki Polskiej' oraz na kilku portalach, autor wykładów, odczytów i prelekcji o różnorodnej tematyce, głównie w instytucjach kultury, chwilami poeta. Członek Rady Osiedla 'Chojny Dąbrowa', od roku 1991 członek Unii Polityki Realnej a także członek licznych stowarzyszeń, m.in. Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Komentarze (0)

Napisz komentarz