Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Historia lubi się powtarzać

Image  1
26 Lipca
19:55 2020

Kto obserwuje systematycznie sytuację polityczną w Polsce od przynajmniej 10 lat, ten bez większego problemu może spostrzec pewne cykliczne zjawisko. Jest tym regularne pojawianie się "człowieka znikąd", którego masowe media obwieszczają z niezłomną wiarą jako nowy polityczny byt. Na dodatek byt, którego działanie ma zagospodarować sympatie tych wszystkich, których myślenie odbiega od tzw. normy. Oczywiście normatywnym zachowaniem wyborców ma być poparcie dla sił dominujących od lat. Ponieważ jednak zdarzają się tacy, którym zachciewa się jakichś politycznych fanaberii ich zbłąkane dusze ma przygarnąć wspomniany wcześniej "człowiek znikąd". 

Zachowaniu politycznego status quo ma być głównym zadaniem osób promowanych w cyklach czteroletnich, zgodnych z harmonogramem wyborczym do Sejmu. Wspólną cechą nowych partii, nie posiadających żadnych struktur jest wysoki pułap poparcia we wstępnych sondażach. Trochę może wydawać się dziwne, że opinia publiczna w sporej części przyjmuje za wiarygodne sondażowe wyniki z reguły oscylujące wokół 11-12%. 

Najbardziej odporni na tą manipulację są sympatycy pozaukładowej opozycji, ale spora część elektoratu nie zauważa tego zapewne sterowanego zjawiska. Przysłowiową drzazgą w sercu dla strażników stabilności jest Konfederacja. Kilkuletnie próby zepchnięcia jej protoplastów w polityczny niebyt spaliły na panewce.

Obecnie połączone siły pozaukładowej opozycji, czyli narodowcy, korwiniści i zwolennicy Grzegorza Brauna stali się już trwałym elementem polskiej sceny i nawet niezbyt przychylne im sondażownie nie spychają ich poniżej krytycznego poziomu 5%. Doskonała kampania ich kandydata, Krzysztofa Bosaka, dowiodła że nie uda się tego środowiska sprowadzić do formuły efemerydy. 

Za to na takie określenie zasługują w pełni partie Janusza Palikota, Ryszarda Petru i Pawła Kukiza. Siły przejściowe, których nietrwałość nie jest w zasadzie problemem dla tych którzy za nimi stali. Zadaniem tych tworów było tylko przejęcie części wyborców, których głosy mogłyby zostać skierowane w "złą stronę". 

Te polityczne manewry spowodowały opóźnienie się wejścia do Sejmu niepoprawnym konfederatom, ale tylko do czasu. W wyborach parlamentarnych 2019 roku już ta sztuka nie wyszła a ostatnie wybory prezydenckie dowiodły trwałości poparcia dla nich. 

Kolejnym cudownym politycznym bytem został mianowany ostatnio prezenter telewizyjny, Szymon Hołownia, jako przywódca nieistniejącej partii o dumnie brzmiącej nazwie "Polska 2050". Buńczuczne miano a jednocześnie bezpiecznie odległa perspektywa dla ewentualnych programowych deklaracji. Wydaje się uzasadniona teoria, że za 5 lat będzie równie popularna jak "Teraz!" Ryszarda Petru. 

Czy pan Hołownia może zabrać choćby część poparcia niewygodnej Konfederacji? Śmiem wątpić, zresztą wydaje się, że akurat nie do tego jest promowany. Chodzi tu raczej o podtrzymanie politycznego bytu dla środowisk skupionych obecnie wokół Platformy Obywatelskiej. Formuła tej partii, przegrywającej od ładnych kilku lat wszystkiego co tylko można wyczerpała się. Potrzebna jest stara-nowa formacja, która da złudzenie odnowy, ale będzie reprezentowała poprzedni wizerunek. 

W jednym z ostatnich sondaży, "Polska 2050" otrzymała prawie 12% poparcia. W porównaniu wyników do wersji alternatywnej ankiety, gdzie nie uwzględniano partii Hołowni, najwięcej straciła Konfederacja. Mogłoby to sugerować wahanie jej elektoratu, czy nie poprzeć nowej organizacji. Wydaje się to jednak raczej żałosnym zawodzeniem wynikłym z konieczności pogodzenia się z niewygodnym faktem, niż rzeczywistą alternatywą. Nawet w wersji drugiej nie próbuje się wmówić opinii publicznej, że głos na Konfederację może stać się głosem "straconym". 

Na koniec z tzw. ostrożności procesowej chciałbym dodać, że absolutnie nie sugeruję nierzetelności sondażowni, ale kto zna trochę mechanizmy przeprowadzanych badań wie, że jest wiele metod wspomagania, by otrzymać pożądane wyniki. 

Zdjęcie pobrane z: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sejm_Rzeczypospolitej_Polskiej-_Warszawa.jpg 

Autor: Kalinka261015. 

This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Poland license. 

Obraz skadrowany. 

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz