Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Hoss

07 10. dariusz szatkowski
10 Czerwca
15:43 2017

W dniu 19.05.2017 miało dojść do rozprawy sądowej Cygana znanego (nie tylko w środowisku przestępczym) jako „Hoss”. Do rozprawy nie doszło, ponieważ oskarżony oświadczył, że się źle czuje. Skutkiem tego jest odroczenie rozprawy do końca czerwca br. Gwoli przypomnienia, pierwszy raz został Hoss zatrzymany 6 lutego 2017, po półtorarocznych poszukiwaniach, za kierowanie procederem wymuszeń „na wnuczka”, który sam wymyślił i wprowadził w życie. Procederem tym kierował razem ze swoimi krewnymi nie tylko na terenie Polski (w tym także Łodzi), ale też Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Luksemburga. Zyski które osiągał liczone są w milionach, a za czyny te grozi mu 10 lat więzienia. Sąd zwolnił go za kaucją (300 tys. zł) i zarządził wobec niego dozór policyjny, na który sprawca szybko przestał się stawiać i ponownie zaczął się ukrywać.

Za niewspółmiernie lżejsze czyny sądy orzekają areszt, a tu zwolniony jest człowiek, który obciążony jest nie tylko dramatem swoich ofiar, ale także ich rodzin. Ofiarami były osoby w podeszłym wieku, które okazały się naiwne, ale kierowały się odruchem serca. Dla niektórych pokrzywdzonych trauma związana z tymi przeżyciami zakończyła się przyspieszonym zgonem. Gdyby szajka Hossa żerowała na osobach nastawionych na szybkie i łatwe wzbogacenie się, można by go traktować w bardziej pobłażliwy sposób, ale konsekwencje jego działalności są trudne do oszacowania a wielu przypadkach także trudne do udowodnienia.

W połowie marca br. Hoss został ponownie zatrzymany (pomimo zmiany wyglądu – ogolił się na łyso) i wydawało się, że dalsze postępowanie wobec niego przebiegnie bez zakłóceń. Niestety „zakłócenia” pojawiły się w postaci złego samopoczucia przestępcy. Zastanawiam się, czy sędzina musiała pójść na ustępstwo – i tu zapewne ktoś powie, że musiała tak postąpić, że naprawdę mogło mu coś dolegać. A gdzie się podział rozsądek i odpowiedzialność, ale taka zwykła, ludzka? Sędzina mogła uznać, że Hoss symuluje, potwierdzić to poprzez wezwanie pogotowia i zwyczajnie poprowadzić proces. Przypomina mi się sytuacja sprzed kilku lat, gdy dyrektor jakiegoś szpitala otrzymał wiadomość o podłożeniu bomby w budynku. Czy zarządził ewakuację szpitala? Nie! Człowiek ten uznał (i słusznie), że to kolejny żart jakiegoś głupka, a ewakuacja pociągnie za sobą niepotrzebne zamieszanie, koszty, a nawet zdrowie bądź życie któregoś z pacjentów (szczególnie narażeni byli podopieczni z oddziału intensywnej terapii). Dwie sytuacje, których podłożem jest symulacja, w pierwszym przypadku cwaniaka, w drugim głupka i dwie różne reakcje na te sytuacje. Oczywiście możemy sobie wyobrazić, że dyrektor szpitala ulega „ostrzeżeniu” głupka i ewakuuje szpital, a sędzia nie ulega symulacji cwaniaka i kontynuuje przewód sądowy. Tak, czy owak, w przedstawionych przeze mnie dwóch sytuacjach mamy czterech bohaterów – dyrektor szpitala, głupek żartowniś, Cygan cwaniak i sędzina, którą można porównać do…

No właśnie, do której z trzech pozostałych postaci można ją porównać?

O Autorze

Dariusz antkiewicz 300x300

Dariusz Antkiewicz

Dariusz Antkiewicz (1969) - absolwent politologii na Uniwersytecie Łódzkim i były kandydat do Senatu RP z ramienia partii KORWiN w wyborach parlamentarnych w 2015 r. Należy do partii Porozumienie J. Gowina.

Komentarze (0)

Napisz komentarz