Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Jak uzdrowić politykę? - cz. II

2019.10.23.1
23 Października
20:13 2019

Metoda wstępnej selekcji, odsuwająca ludzi nieprzygotowanych do czynnego prawa wyborczego, jest jednym ze skutecznych sposobów poprawiania demokracji. Głos ludzi świadomych jest bez wątpienia obciążony w znacznie mniejszym stopniu prawdopodobieństwem popełnienia złego wyboru. Nie chodzi tu oczywiście o preferowanie lewicy, czy prawicy, ale o dobrą selekcję wśród kandydatów do Sejmu oraz Senatu. Wartościowych ludzi można znaleźć po obu stronach. Tacy posłowie będą też bardziej skłonni do merytorycznego działania. Jasnym jest, że ludzie mądrzy nie będą tracili czasu na bezprzedmiotowe kłótnie, skupiając się raczej na aktywności mogącej przynieść korzyść krajowi i społeczeństwu.

Potencjalne i bardzo przewidywalne lamenty obrońców powszechnej demokracji wydają się pewne, dlatego proces przemian powinien przebiegać stopniowo. W powszechnym głosowaniu pozostawić wybór do Sejmu, który następnie stopniowo pozbawiać sił sprawczych, ograniczając ostatecznie jego kompetencje do zatwierdzania budżetu państwa. Posiedzenie Sejmu byłoby jednorazowe a władza ustawodawcza zostałaby przekazana do Izby Wyższej, która zastąpiłaby bezproduktywny Senat.

Transformacja byłaby realizowana według podanej koncepcji. Pierwszym krokiem byłaby likwidacja Senatu i zastąpienie go nowym organem. Następnie stopniowo przekazywane byłyby kompetencje z Sejmu do Izby Wyższej. Nie chciałbym zbyt szczegółowo wchodzić w proces przemian, to pozostawiam specjalistom. Ewolucyjne modyfikowanie uprawnień ustawodawczych ułatwiłoby uciszenie przeciwników ograniczania "praw demokratycznych". Początkowy marginalny zakres władzy wyższej izby parlamentu byłby łatwiejszy do zaakceptowania. Społeczeństwo należałoby poddać procesowi "gotowania żaby" a przynajmniej tą część, która domaga się wpływu na państwo, nie posiadając przy tym do tego jakichkolwiek zdolności.

Drugim sposobem eliminacji wad demokracji jest usunięcie z przestrzeni politycznej osób kontrowersyjnych, często takich których jedyną umiejętnością jest cyniczne rozbudzanie złych emocji w części społeczeństwa. Jak powszechnie wiadomo karierę publiczną można budować na cztery sposoby:

  • a) najbardziej popularny i chyba najbardziej skuteczny, to umiejętne manewrowanie kontaktami osobistymi, tzw. wchodzenie w układy,
  • b) działalność, często nie związana z polityką, w przestrzeni medialnej i budowanie pozycji na rozpoznawalności w internecie i telewizji (celebryci),
  • c) budowanie popularności na zachowaniach prowokacyjnych, skandalach,
  • d) działalność społeczna, naukowa, publicystyczna etc., ogólnie aktywność społecznie użyteczna, to droga wyjątkowo wyboista o znacznie mniejszym potencjale przedostania się do stref decyzyjnych.

Wiadomo, że ludzie reprezentujący typ "a", to tzw. karierowicze, ich jedyną w zasadzie umiejętnością jest wspinanie się po szczeblach kariery. Na ogół interesem państwa absolutnie nie interesują się, skupiając na osobistych korzyściach. Na takich ludzi metoda będzie działać w mniejszym stopniu. Najskuteczniej wyeliminuje "gwiazdy skandali".

Osobnicy pozbawieni skrupułów, posługujący się karczemnym językiem, łatwo budują swoją rozpoznawalność na chamskich ekscesach, zyskując popularność u tej części wyborców, którzy prezentują ekstremalne postawy, niezdrowe emocje, po prostu fanatyzm. Ponieważ fanatyzm karalny nie jest, nie pozbawia także zdolności wyborczych, więc trudno oczekiwać że głupota odbierze chęć do głosowania przez takich ludzi na typ "c".

Jak poprawić wybór? Oczywiście optymalnym dla państwa i społeczeństwa byłoby zwiększyć udział kandydatów reprezentujących typ "d". Dlatego należałoby wprowadzić zasadę, że każdy wyborca miałby dwa głosy, jeden poparcia i jeden negacji. W ten sposób zablokowana byłaby skutecznie droga dla osób typu "blogerki o niewyparzonej buzi". Pozyskiwanie głosów ekstremistów nie zapewniałoby sukcesu, bo co jak co, jakby nie krytykować świadomości przeciętnych wyborców, to bez wątpienia, odrzucaliby spośród kandydatów tych budujących swój image na nienawiści i prowokacji.

Ktoś powie, co to zmieni? Zmieni i to bardzo. Postawa agresywna w kampanii przestanie się opłacać. Takie zachowania mogą być skuteczne, gdy można zbierać tylko "plusy". W przypadku głosów na nie, wynik będzie często mniejszy niż 0 albo przynajmniej znacznie niższy od tego uzyskiwanego w obecnym kształcie głosowania.

Gdy agresja w kampanii przestanie gwarantować sukces, pozostanie skupić się na merytorycznym programie a to już oczywisty plus nowej sytuacji. Negatywne głosy pozwolą także na eliminację politycznych nierobów, których kariera trwa tylko dlatego, że znają kogo trzeba. Metoda będzie mniej skuteczna w stosunku do typu "b", ale szkodliwość celebrytów jest raczej marginalna.

Gdyby połączyć obie metody w jedną, "świat byłby piękniejszy". Ludzie w znacznym stopniu kompetentni, z poczuciem społecznej misji, zdecydowanie lepiej będą pełnić swoje obowiązki. To, że nikt do tej pory nie wprowadził takich zmian w ordynacji wyborczej nie oznacza nierealności pomysłu. Jest takie powiedzenie: "Kto pierwszy ten lepszy". Dlatego Polska wprowadzając jako pierwsza taki system mogłaby uzyskać bardzo silny impuls rozwojowy. Przestalibyśmy być ciągle, drugą Japonią, czy Irlandią. Niech raczej inni pójdą w nasze ślady i próbują być drugą Polską.

KONIEC

Zdjęcie pobrane z:https://pixabay.com/pl/illustrations/g%C5%82osowania-podobnie-jak-nie-lubi%C4%99-4461710/

Autor: Mohamed Hassan (mohamed_hassan).

Pixabay License.

Obraz skadrowany.

Część I: http://prawalodz.pl/jak-uzdrowic-polityke---cz-i

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz