Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Kindersztuba, czyli słowo wychodzące z użycia

2019.10.27.1
27 Października
22:44 2019

Coraz rzadziej używanym słowem w codziennych rozmowach jest kindersztuba, wyraz niewątpliwie pochodzenia niemieckiego. Ponieważ, szczególnie ludzie młodzi mogą nie kojarzyć znaczenia wyjaśnię, że oznacza to wyniesione z domu staranne wychowanie, umiejętność zachowania się, ogładę towarzyską. Nazwa nawiązuje do zachowania się w obecności dzieci – zwykle nader starannego i wychowawczego, trochę na pokaz. 

Słowo zacytowane w tytule artykułu jest nie tylko rzadko używane w potocznych konwersacjach, ale także stosowane w życiu. Z biegiem lat formy zachowań ulegają zmianom, tak jak zmienia się cały świat. Zasadniczą różnicą między tym co można obserwować w dzisiejszych stosunkach międzyludzkich i formami obowiązującymi przed stu laty a nawet kilkudziesięciu, jest ukierunkowanie dążeń w zachowaniach.

Dawniej człowiek ambitny, chcący robić karierę, starał się upodobnić do elit, które były swego rodzaju ideałem. Pomijam oczywisty fakt, że wyobrażenia o "śmietance towarzyskie" często rozmijały się z rzeczywistością. Istotą było dla ludzi z nizin społecznych, podźwignąć się poprzez odpowiednie zachowanie, czy strój. Czasami przyjmowało to karykaturalne formy jak wypożyczanie fraka na raut a pod nim zamiast koszuli znajdowały się tylko widoczne fragmenty (mankiety, kołnierzyk).

Nie chodzi jednak o wykpiwanie, warto tutaj raczej podkreślić dążność do pokazania się w sposób adekwatny do ambicji danego człowieka. Kindersztuba nie zawsze była efektem wychowania, często wymagało to dokształcenia, by wejść do tzw. towarzystwa. Ogólnie dominującym trendem ówczesnych społeczeństw było pokazanie się z lepszej strony, by uzyskać szacunek i także posłuch.

Dzisiejszy świat wygląda zgoła odmiennie. W epoce dziurawych spodni i wszechobecnych "dziar", zamiast wzorowania się na elitach, modnym się stało naśladowanie amerykańskiego marginesu społecznego. Brooklyński menel, dla wielu młodych stał się ideałem. Zamiast dążenia do pójścia w górę, teraz prostactwo i pospolity brak wychowania kusi zwodniczym blaskiem(?).

Wulgaryzmy językowe zastępują myślenie, nierzadko można usłyszeć wśród ludzi nawet schludnie ubranych słownictwo rynsztokowe, także u młodych kobiet. Kiedyś takie słowa używali ludzie marginesu społecznego, teraz nie są obce przyszłym elitom, o ile tak nazwiemy studentki i studentów. Obserwacji można choćby dokonać w pojazdach komunikacji miejskiej. Schamienie nie jest już czymś piętnującym, stało się sposobem życia, dla coraz liczniejszej grupy nowym standardem.

Umiejętność kulturalnego zachowania stała się niepotrzebna. Idea równości objawiła się w swojej absurdalnej postaci a może to tylko logiczna konsekwencja wmawiania ludziom, że "savoir-vivre" jest przeżytkiem i nikomu nic do tego, gdy ktoś chce być prostakiem.

Jak wszyscy wiemy, przed dwoma tygodniami odbyły się wybory do Sejmu. Poseł do parlamentu, brzmi a przynajmniej powinno brzmieć to dumnie. Któż ma nie być wzorem i przykładem elity jak właśnie wybrani reprezentanci narodu? Czy tak rzeczywiście jest? Oprócz licznych karierowiczów, których jedyną troską i umiejętnością jest skuteczne windowanie się w życiu politycznym, pojawiły się także postacie jawnie ośmieszające instytucję a tym samym nasze państwo.

Nazwisk z wrodzonego taktu nie będę przytaczał, niech każdy sobie dopowie. Czy powinno się być jednym z 460 reprezentantów z mocą ustawodawczą, będąc jawnym prowokatorem i osobą zwyczajnie źle wychowaną? Kto nie wie, że reprezentując naród należy zachowywać się w sposób odpowiedni do funkcji a obejmuje to właściwe zachowanie i strój, ten powinien podlegać dyscyplinarnej karze. Parlamentarzyści notorycznie nie stosujący się do zasad dobrego wychowania powinni być relegowani a w ich miejsce powinna wchodzić następna osoba z najliczniejszym poparciem w danym okręgu (niezależnie od listy). Ta ostatnia reguła zmuszałaby do dyscyplinowania niesubordynowanych w swoim klubie, czy kole, także z powodu obawy przed osłabieniem własnego środowiska.

Zdjęcie pobrane z: https://pixabay.com/pl/photos/bowtie-koszula-sukienka-923969/

Autor: Stocksnap.

Pixabay License.

Obraz skadrowany.

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz