Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Komu to było potrzebne?

2020.06.18
18 Czerwca
11:21 2020

Wczoraj wieczorem miała miejsce kolejna debata przedwyborcza. W tak zwanym kompletnym składzie odbyła się po raz drugi i według sondażowych faworytów, to ma wystarczyć. Zarówno Andrzej Duda jak i Rafał Trzaskowski zadeklarowali, że w debatach w innych telewizjach nie wezmą udziału. Zimna kalkulacja, czy raczej rodzaj arogancji?

Tradycyjnie prezydenta państwa nazywa się "osobą numer 1", co na przykład w polskich realiach jest mocno dyskusyjne, bo w rzeczywistości rolę tej osoby można by sprowadzić do prostego porównania. Jak wiadomo prezydent może się wywodzić z jednego z dwóch, ogólnie mówiąc, środowisk. Jeżeli wygra osoba powiązana z partią rządzącą, można ją nazwać "długopisem", bo do tego w gruncie rzeczy sprowadza się jego praca. Podpisywanie dokumentów bezkrytycznie, to gwarant płynnej i udanej współpracy. Gdyby jednak zwycięzcą okazał się Rafał Trzaskowski, to jego rola polegać będzie na utrudnianiu pracy rządu. Wetowanie i odrzucanie projektów, czyli czynności mogące być bez większego problemu nazwane "hamulcem". Szekspirowskie pytanie o sens życia, można sparafrazować do "długopis, czy hamulec, oto jest pytanie"... Mocno prozaiczne.

Szkoda chyba czasu na komentowanie rodzajów pytań zadanych we wczorajszej debacie. Czy jakiekolwiek znaczenie dla potencjalnych wyborców miały odpowiedzi kandydatów? Śmiem wątpić. Polacy są tak podzieleni, że niezależnie od wszystkiego będą głosować tak, jak im mówi "serce", bo czy w naszym politycznym życiu rozum jeszcze odgrywa jakąkolwiek rolę?

Wybór "swojego" za wszelką cenę, niezależnie od wszystkiego, to standardowa niestety postawa typowego wyborcy. Ze smutkiem muszę i tu przyłożyć środowisku konfederatów, że nawet wśród nich przeważa postawa fanatyków. Jakakolwiek krytyka, to pretekst do nienawiści dla jej sporej części. Przykładem niech będą, swego czasu entuzjastycznie oceniani "dwaj Rafałowie". Szczególnie pan Ziemkiewicz stał się adresatem niewybrednych ataków, za krytyczne słowa wobec Konfederacji. Drugim, z którym jest też nie po drodze, staje się stopniowo Rafał Otoka-Frąckiewicz. Pan "Pitu-Pitu" słynie z ciętego języka i mowy nie będącej wynikiem jakichś politycznych kalkulacji a to już o krok od "podpadnięcia". Do sprawy napięć tu wspomnianych zamierzam w przyszłości powrócić i szerzej to skomentować.

Powróćmy do głównego wątku. Wybory prezydenckie można sprowadzić do tego, czy będzie to funkcja "dekoracyjna" (Andrzej Duda), czy też "złośliwa" (Rafał Trzaskowski). Proszę z góry o wybaczenie ich sympatyków za takie skrótowe określenia jakie zastosowałem wobec obu kandydatów. Nie ma w tym nic obraźliwego, ale krótko przedstawia ich sposób funkcjonowania po wygranych wyborach.

Subiektywnie dodam na koniec, szkoda że Krzysztof Bosak ma tak małe szanse na wejście do II tury, bo pomijając osobiste sympatie, czy antypatie, byłaby to ciekawa konfrontacja. Może zmusiłaby większą część wyborców do słuchania wypowiedzi kandydatów w sposób krytyczny a nie emocjonalny?

Zdjęcie pobrane z: https://pixabay.com/photos/poland-politics-president-flag-2539830/

Autor: Robert Pastryk (3005398).

Pixabay License.

Obraz skadrowany.

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (2)

  1. No avatar 60x60
    Jan Szałowski czw, 18 cze 2020 17:56:21 +0000

    W polskiej konstytucji prezydent nie posiada wyłącznie funkcji reprezentacyjnej, gdyż ma wiele ważnych i wyłącznych uprawnień. Co więcej ta mijająca prezydentura pokazuje, że prezydent może nawet więcej, niż to wynika jedynie z konstytucji. Prezydent Andrzej Duda potrafił to wielokrotnie pokazać. Nikt z jego kontrkandydatów nie gwarantuje większej operatywności.

    •  images  images img 20180914 145412
      Paweł Wiśniewski Autor czw, 18 cze 2020 21:22:54 +0000

      Cóż, ja niestety mam wątpliwości, czy w obecnym politycznym kształcie prezydent może być czynnikiem sprawczym i niezależnym od środowiska, które go wypromowało. Jedyną nadzieją na takie działanie byłaby zmiana proponowana wcześniej przez Jarosława Gowina i potem Krzysztofa Bosaka, czyli ograniczenie do jednej kadencji siedmioletniej. Taka zmiana dawałaby więcej niezależności prezydentowi.

  2. No avatar 60x60
    wyborca czw, 18 cze 2020 11:29:44 +0000

    pewnie jak zwykle pozostanie wybór mniejszego zła

    • No avatar 40x40
      Jan Szałowski czw, 18 cze 2020 23:02:55 +0000

      Ja wolę określenie: wybór realistyczny w przeciwieństwie do rosyjskiej ruletki ...

Napisz komentarz