Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Komu zależy na podzielonej Polsce?

Warsaw 4265267 640
1 Lipca
23:59 2019

Co decyduje o sile państwa? Możliwych odpowiedzi jest przynajmniej kilka. Jedni powiedzą, że wielkość i nowoczesność armii, inni jako najważniejszy podadzą potencjał gospodarczy. Czy jednak można to uznać za podstawę sukcesu? Żeby uzyskać prawdziwą odpowiedź, należy sięgnąć zdecydowanie głębiej. 

Wróćmy jednak do militarnej siły. Ktoś może powiedzieć, że tylko ze silnym państwem inne się liczą i jest to prawda. Czy stworzenie armii budzącej respekt bierze się tylko z dobrego szkolenia i sprawnego doboru żołnierzy? Tu odpowiedź musi być negatywna, gdyż nawet najambitniejsze plany unowocześniania wojska i idealny program szkoleniowy jest niczym bez środków umożliwiających ich realizację. A więc co? Tu odpowiedzią wydającą się w pełni logiczną wydaje się silna gospodarka. Czy jest tak rzeczywiście? 

Zakładając, że ostatnie założenie jest prawdziwe musiałoby to oznaczać permanentne status quo w przestrzeni międzynarodowej. Państwo uzyskujące przewagę gospodarczą w oparciu o możliwą do utrzymania armię pilnującą jego interesów byłoby potęgą nie do złamania, aż po wieczność. Obserwacja zmian historycznych zdecydowanie odrzuca słuszność tej idei. Potęgi "trzęsące" światem po krótszym, czy dłuższym czasie odchodzą na margines głównych zmagań, albo wręcz rozpadają się odchodząc w niebyt. Ich kariera staje się jedynie epizodem na przestrzeni wieków i zapisem na kartach historii. Rzym, Państwo Franków, Hiszpania, Imperium Brytyjskie, to własnie niektóre z przykładów starszych lub nowszych potęg, które utraciły prawo do przewodzenia innym narodom.

Jedną z najnowszych byłych potęg był, wydawało się wieczny, nasz były wieloletni "opiekun" - Związek Radziecki. Obecnym dominatorem jest były jego główny oponent - Stany Zjednoczone. Nic nie jest wieczne a więc i potęga USA, zgodnie z dotychczasowymi obserwacjami historycznymi, kiedyś upadnie. Kiedy to nastąpi, to akurat nie jest tematem dzisiejszego artykułu. 

Co dawało potencjał zdolny do zmiany lidera światowego wyścigu politycznego? Najważniejszym jest bez wątpienia potencjał ludzki i umiejętność jego wykorzystania. Nie jest prawdą, że możliwa jest jednomyślność i bezproblemowa budowa państwa. Zawsze będą istniały różnice, których się nie da uniknąć. Z jednej strony osłabiają efektywność, z drugiej różnorodność wzbogaca i umożliwia otwieranie dróg wcześniej nieznanych. Różnić się można pozytywnie, ale i w sposób zupełnie temu określeniu zaprzeczający. 

Państwa a właściwie społeczeństwa umiejące twórczo się różnic i wykorzystywać swoje stąd wynikające bogactwo, mają szansę włączyć się do rozgrywki o światową dominację. Wiadomo, że warunkiem sine qua non jest odpowiedni potencjał ludzki. Ilość mieszkańców choć ważna nie jest najważniejszym czynnikiem, choć niewątpliwie bardzo istotnym. Priorytetem jest na pewno umiejętność współtworzenia, współpracy i uznanie przez jak największą część społeczeństwa jako idei nadrzędnej budowy potencjału własnej ojczyzny. 

Doskonałym przykładem wziętym z najnowszej historii była skuteczna walka o odzyskanie niepodległości przez Polskę a następnie stopniowe integrowanie się trzech znacznie różniących się części z poszczególnych zaborów. Sukces niewyobrażalny a jednak dokonany dzięki patriotyzmowi Polaków uzyskany pomimo silnych różnic politycznych. Efekt możliwy, gdyż najważniejsza dla zwalczających się ugrupowań była mimo wszystkich sporów Ojczyzna. 

Obserwując scenę polityczną Polski ze smutkiem można stwierdzić, że przy aktualnych typowych postawach Polaków historia sprzed ponad stu lat nie byłaby możliwa do powtórzenia. Naród jest skłócony. Polska przestała być czymś najważniejszym, nadrzędnymi stały się osobista kariera, korzyść i dobra zabawa. Polaków już prawie nie ma, pozostały tylko dwa skaczące sobie do gardeł grupy fanatyków. Polska stała się niemodna, teraz najważniejsze jest, by dopaść politycznego przeciwnika. Taki kraj, którego obywatele nie potrafią współdziałać pomimo różnic, skazany jest w najlepszym wypadku na niemoc i zepchnięcie na margines światowych zmagań. O gorszym wariancie lepiej nawet nie mówić. Komu zależy na tym by Polska była podzielona? 

Zdjęcie pobrane z: https://pixabay.com/pl/photos/warszawa-miasto-stolica-polska-4265267/ 

Autor: bisa1. 

Pixabay License. 

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz