Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

LDZ znowu działa

Oie nbfp3blk4mrf
20 Listopada
23:59 2020

Niezrozumiała dla tak zwanych zwykłych śmiertelników systematyczna i zapalczywa walka miejskich władz z kierowcami budzi oburzenie wielu posiadaczy czterech kółek. Jak to jednak zwykle bywa, kończy się na słowach niezdatnych do publikacji, wymruczanych pod nosem albo wręcz wykrzyczanych w zapalczywym oburzeniu, najczęściej podczas uciążliwych korków (na trasach "przelotowych"). 

Myliłby się ten, kto posądza o to tylko łódzkich decydentów. Takie postępowanie jest niestety regułą w wielu, jeśli nie nawet większości dużych miast na tak zwanym zachodzie. Nowy człowiek ma jeździć na rowerze albo hulajnodze (ewentualnie elektrycznej). Najlepiej niech siedzi w domu, na razie u siebie jeszcze bez maski, ale po wprowadzeniu obowiązkowych kamer w mieszkaniach, już niekoniecznie. 

Zamiast rozwiązań ułatwiających życie przeciętnemu Kowalskiemu, wprowadza się "łunerfy dla żulerii". Nic tak podobno nie uszlachetnia przestrzeni miejskiej jak ławeczka na środku jezdni(?). Kto pierwszy wpadł na taką zakręconą koncepcję, dotychczas nie stwierdzono. 

Brak reakcji na protesty zgłaszane do UMŁ nie zniechęca aktywistów "LDZ Zmotoryzowani Łodzianie". W tym tygodniu zainstalowali pewien pojazd jednoznacznie kojarzący się historycznie. Taczka ustawiona przed lokalem Zarządu Dróg i Transportu sugeruje sposób rozwiązania komunikacyjnego chaosu. Przy okazji wpasowuje się w popularne w pewnych kręgach decyzyjnych ekologiczne ciągoty. Gdyba tak łodzianie zaczęli korzystać tylko z riksz i taczek, problem smogu byłby definitywnie rozwiązany... 

Taczka pozostawiona przed urzędem następnego dnia zniknęła. Ciekawe, czy adresaci wzięli ten tradycyjny pojazd pod własne skrzydła i w jakim celu? 

Wielu wizjonerów próbuje tworzyć obraz przyszłego świata. Wzrastająca liczba indywidualnych pojazdów nie musi prowadzić do klimatycznej katastrofy. Chciałbym tu przytoczyć prognozy pochodzące z drugiej połowy XIX wieku. Otóż ówcześni futurolodzy przewidywali, że w roku 2000 wielkie miasta zostaną zawalone końskim odchodami, które już przed ponad stu laty były powodem licznych kłopotów. Równie wiarygodne, za lat kilkadziesiąt, mogą okazać się problemy związane z samochodami. 

Może zamiast zniechęcania mieszkańców do jazdy własnym samochodem, warto byłoby się wziąć do pracy rozwiązującej problemy kierowców? Czy bezpłatna komunikacja nie byłaby jedną ze skuteczniejszych zachęt? To taki najprostszy, choć prawdopodobnie nie najtańszy, pomysł dla miejskiego budżetu. Nie tracę nadziei, że są jeszcze tacy ludzie, którzy przemieszczanie się pojazdów potrafiliby usprawnić i to po kosztach nieprzekraczających finansowych możliwości miasta. Dobra koncepcja nie musi kosztować miliardów. 

Zdjęcia (skadrowane) udostępnione przez LDZ Zmotoryzowani Łodzianie. 

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (1)

  1. No avatar 60x60
    Jan Szałowski nie, 22 lis 2020 17:58:49 +0000

    Hmm, w tym budynku na trzecim piętrze mieścił się aż do wiosny 1990 roku Urząd Cenzury, który kontrolował nasze umysły. Teraz w tym budynku rezyduje rzecznik pewnego miejskiego wydziału, który próbuje nam tłumaczyć, że tenże wydział (z litości nie wymienię nazwy) myśli o nas pozytywnie przez 24 h na dobę ;)

Napisz komentarz