Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

List otwarty Dariusza Ziemby

2020.05.11
11 Maja
09:25 2020

UMŁ podpisał z prywatną firmą umowę na wynajem 20 maseczkomatów.

Jak czytamy na stronach UMŁ: „Za jedną maseczkę zapłacimy 2 zł, natomiast realny koszt jednej sztuki to 5 zł. Miasto dokłada różnicę, by mieszkańcy mieli dostęp do dobrej jakości produktu w niewysokiej cenie. Maseczki są wielokrotnego użytku. Można je prać i zakładać ponownie. Mają atesty oraz pozytywną ocenę krajowego konsultanta ds. chorób zakaźnych. Cały koszt wynajmu maseczkomatów przez 3 miesiące, razem z zaopatrzeniem ich w maseczki, to ok. 220 tys. zł.”

Można uznać to za dobry krok, wyjście naprzeciw potrzeb mieszkańców.

Sytuacja się zmienia gdy spojrzymy na tę sprawę z perspektywy przedsiębiorców: detalicznych handlowców oraz producentów, przedsiębiorstw szyjących maseczki.

UMŁ poprzez dopłatę do maseczek o wartości 5 zł obniża ich cenę dla konsumenta do 2 zł. W skrócie dumpinguje – sztucznie zaniża ich cenę. Nie zmienia to faktu iż realny koszt takiej maseczki pozostaje na poziomie 5 złotych. Do tego dochodzi koszt wynajmu samych urządzeń – 220 tys. złotych, który również obciąży budżet miasta. Niestety większość łodzian, także za sprawą fałszywej narracji przedstawicieli magistratu, nadal jest przekonana iż za maseczkę z maseczkomatu płaci tylko 2 złote.

Tymczasem cena dostępnych maseczek, którymi obracam w swoim sklepie, w hurcie waha się od 2 do 5 złotych. Oznacza to że po dodaniu marży, odprowadzeniu od niej podatków niemożliwa jest sprzedaż maseczek w cenie za którą można je kupić w „maseczkomatach miejskich”.

Wnioskuję zatem, że forma dopłaty do maseczek i sposób zawarcia umowy z firmą od której UMŁ wynajmuje maseczkomaty realnie godzi w interesy wielu łodzian prowadzących działalność gospodarczą, zarówno opartą na handlu jak moja, jak i samej produkcji maseczek.

Takie postępowanie godzi w wolny rynek i jest niezgodne z zasadami uczciwej konkurencji. Zamiast wspierać rodzimy rynek i lokalnych przedsiębiorców UMŁ dofinansowuje jedną prywatną firmę. Jakiego pochodzenia są maseczki w „łódzkich maseczkomatach”, kto jest ich wytwórcą? Przypuszczam że nie łódzkie szwaczki.

W jakim trybie została wybrana firma dostarczająca urządzenia i czy taki wydatek był konsultowany z Radnymi Miejskimi?

Ustawienie samych maseczkomatów również budzi wątpliwości. Umiejscowienie ich przy galeriach handlowych, dwóch urządzeń przy Manufakturze niejako zachęca do robienia zakupów w tych miejscach. Tymczasem większość łodzian z racji na zagrożenie epidemią, zakaz gromadzenia się ogranicza swoją aktywność, zakupy stara się robić na pobliskich targowiskach, lokalnych ryneczkach. Nie zauważyłem by maseczkomaty były rozmieszczone równomiernie na terenie miasta, by były obecne na Chojnach, przy Górniaku, „Pionierze” na Dąbrowie, na Widzewie czy Radogoszczu. Początkowo ich ustawienie było planowane przy „centrach przesiadkowych” a więc np. przy pl. Niepodległości.

Najgorsze jest to iż proceder ten jest finansowany z naszych (łodzian) pieniędzy.

Bo cóż innego oznacza zapis „ Miasto dokłada różnicę...”? Czyni to z naszych podatków ograniczając w przyszłości możliwości finansowania z budżetu miasta innych potrzebnych inwestycji np.. takich jak doposażenie placów zabaw czy remont chodników.

Podsumowując: za moje pieniądze UMŁ, w tym Pani Prezydent, działa na moją szkodę ograniczając sprzedaż w mojej prywatnej firmie. Dodatkowo poczytuje to jako wielki sukces w dobie kryzysu, także gospodarczego. Czy to uczciwe Pani Prezydent?

Proszę o postawienie się na miejscu moim i wielu łodzian i przemyślenie powyższych.

Zdjęcie pobrane z: https://pixabay.com/photos/medicine-mask-coronavirus-doctor-5103043/

Autor: Anastasia Gepp (nastya_gepp).

Pixabay License.

Obraz skadrowany i zmodyfikowany (Odbicie lustrzane).

O Autorze

Dariusz ziemba 300x300

Dariusz Ziemba

Dariusz Ziemba - technik-ekonomista, od blisko 20 lat prowadzi własną działalność gospodarcza, od 16 lat mąż, ojciec 3 dzieci. Urodzony w 19 grudnia 1981 r. w Warszawie, od 33 lat zamieszkały w Łodzi, związany rodzinnie z miastem od 4 pokoleń. W końcu lat 90-tych współtworzył drużyny ZPS "Commando", honorowy dawca krwi, działacz społeczny, Radny Osiedlowy, kandydat na ławnika sądowego. Od 2015 r. zaangażowany w Ruch K'15, później Endecję, obecnie prezes łódzkiego koła Ruchu Narodowego. Członek Związku Dużych Rodzin 3+ ; współpracuje z Ruchem Kontroli Wyborów, Fundacją Pro Prawo do Życia, Rotami Niepodległości, angażuje się w życie parafii. Znany z wielu inicjatyw społecznych i zbiórek dla potrzebujących. Stara się współpracować z różnymi środowiskami wierząc, że wspólny cel, jakim jest dobro lokalnej społeczności, ale i narodu, powinien być realizowany ponad podziałami. Wyznaje zasadę: możemy się w wielu kwestiach różnić, ale rozmawiać zawsze warto.

Komentarze (0)

Napisz komentarz