Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Niespodzianek nie było

Oie 7ybzducqvqnd
31 Marca
23:59 2021

Mecz z Anglią na Wembley, to od 1973 roku i pamiętnego pojedynku naszej reprezentacji ciągle brzmi dla wielu, szczególnie starszych kibiców, jak rodzaj zaklęcia a przynajmniej jak obietnica niezapomnianych przeżyć. Niestety czasy nie te a i Jana Tomaszewskiego też na bramce nie uświadczysz. Reprezentacja Anglii mimo swojego aktualnego potencjału, także już obdarta z nimbu tajemniczości jaki otaczał ją jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. 

Niepotrzebna kontuzja Roberta Lewandowskiego odniesiona z rzeźnikami z Andory w znaczący sposób skomplikowała sytuację naszej jedenastki. Po co Sousa wystawiał naszego asa na taki mecz on chyba jeden raczy sam wiedzieć. Czyżby obawiał się utraty punktu w starciu z autsajderem? Każdy rozsądny człowiek nie ryzykowałby kontuzji swojego najważniejszego piłkarza w meczu z kopaczami, w pełnym znaczeniu tego określenia. Wiadomo było już przed pojedynkiem, że jedynym atutem Andorczyków jest ambicja a jak brak umiejętności, to agresja i faule będą jedynym tego wyrazem. Tak się też stało. Robert odniósł kontuzję, która go wyeliminowała z gry na cztery tygodnie. Tak to nowy selekcjoner w obawie przed osobistą kompromitacją przysłużył się polskiej piłce. "Dzięki temu" Robert nie tylko nie zagrał z Anglią, ale został pozbawiony możliwości poprawienia rekordu strzeleckiego Bundesligi. Prawdopodobnie zagra w ostatnich trzech meczach ligi niemieckiej, dopiero w maju, szans na strzelenie 5-6 goli w tych meczach raczej nie ma. Nie w każdym może zdobyć pięć bramek w dziewięć minut. 

Pierwsza połowa meczu z Anglią przebiegała pod dyktando gospodarzy. Polacy nie potrafili w zasadzie zorganizować jakiejkolwiek akcji ofensywnej. Na szczęście Anglicy nie imponowali skutecznością a jedynego gola do przerwy zdobyli z karnego. Polski obrońca dał się nabrać na sztuczkę ich napastnika i popełnił faul. Po przerwie nadal niewiele się działo, ale zmiany w naszym składzie poprawiły grę i nasza jedenastka zaczęła trochę naciskać. To przyniosło efekt i po błędzie angielskiego obrońcy Jakub Moder doprowadził do wyrównania. 

Powtórka wyniku sprzed 48 lat? Niestety nie. Pod koniec meczu Anglicy zdobyli zwycięskiego gola. Choć w przekroju meczu wynik jest zasłużony, to remis był w zasięgu tym bardziej, że sędzia nie zareagował na zagranie ręką w polu karnym przez gospodarzy. Nie może być mowy w tym wypadku o przegapieniu, gdyż arbiter stał od tego miejsca dosłownie kilka metrów przodem. Takie uroki sportu, gdy sędziuje ktoś nieprzygotowany do swojej funkcji. 

Był to słaby mecz a jego najsłabszym elementem był holenderski "pan z gwizdkiem". Wypaczył wynik meczu a na dodatek wielokrotnie nie interweniował w sposób właściwy. Gdyby był VR Polska wywiozłaby remis, ale obłęd koronawirusowy i tu się odbił czkawką, bo z tego powodu zawieszono jego stosowanie. 


Bramki: Kane (19-karny), Maguire (85) – Moder (58).

Anglia: Pope – Walker, Stones, Maguire, Chilwell – Phillips, Rice, Mount – Foden (86 James), Kane (89 Calvert-Lewin), Sterling (90 Lingard).

Polska: Szczęsny – Bereszyński, Helik (54 Jóźwiak), Glik, Bednarek, Rybus (86 Reca) – Zieliński (86 Grosicki), Krychowiak, Moder – Świderski (46 Milik), Piątek (76 Augustyniak).

Żółta kartka: Milik.

Sędziował: Björn Kuipers (Holandia). 


Anglia - Polska 2:1 (1:0) 

Andora - Węgry 1:4

San Marino - Albania 0:2


1.  Anglia 3 3 0 0 9 1 +8 9
2.  Węgry 3 2 1 0 10 4 +6 7
3.  Albania 3 2 0 1 3 2 +1 6
4.  Polska 3 1 1 1 7 5 +2 4
5.  Andora 3 0 0 3 1 8 −7 0
6.  San Marino 3 0 0 3 0 10 −10 0

Zdjęcie pobrane z: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Wembley-Park-Players-Race.png 

Autor: Wembley Park. 

This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license. 

Obraz skadrowany. 

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz