Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Niezbyt udana niedziela

Oie oxb10ffru5ux
17 Stycznia
22:51 2021

Bardzo dobra postawa w zawodach drużynowych rokowała podobne wyniki w konkursie indywidualnym. Tak się jednak nie stało. 

Czego brakowało polskim skoczkom? Oczywiście niezwykłej atmosfery, jaką co roku stwarzali licznie zgromadzeni polscy kibice. Jak ironia losu wyglądały puste trybuny pokryte polskimi flagami z budzącymi liczne kontrowersje napisami typu "Kierpce Wielkie" albo "Huzary Dolne", ku upamiętnieniu obecności przedstawicieli tychże istotnych miejscowości. Równie kuriozalnie brzmiały wykrzykiwane komentarze słyszane z licznych głośników rozmieszczonych wokół skoczni. Komu to miało służyć? Być może kilkunastu osobom z obsługi technicznej i polskiej grupie trenerów? Zarówno ekipy zagraniczne, jak i przypadkowi przechodnie przemieszczający się w okolicach Wielkiej Krokwi pożytku z tego mieć nie mogli. 

W drużynówce jedynym "rozczarowaniem" dla kibiców był Andrzej Stękała. Dotyczy to jego drugiej próby, bo w pierwszej skoczył w swoim stylu, czyli bardzo dobrze. Pozostała nasza trójka nie zawiodła w żadnej próbie. Zgodnie z naszym narodowym, jakby to powiedział twórca - Melchior Wańkowicz, chciejstwem, liczyliśmy na "zawody marzeń, a tymczasem - figa. 

Zamiast zwycięstwa, najlepiej Kamila Stocha po raz czterdziesty, a przynajmniej  licznej obecności w czołówce, poszło zupełnie inaczej. Tylko jedno życzenie się spełniło - Andrzej Stękała nie zawiódł. Doszło do odwrócenia sytuacji ze "słabego ogniwa" drużyny, stał się liderem. Osiągnął najwyższą pozycję w zawodach. Niestety tylko wyrównał swoje dotychczas najlepsze osiągnięcie w Pucharze Świata, czyli zajął piąte miejsce. 

Z naszej szóstki Jakub Wolny skoczył za słabo by awansować do finału, kończąc swój udział skokiem na 123 metry i 33 pozycji. Pozostała, nieomawiana jeszcze dziś, czwórka wypadła także poniżej oczekiwań. 11  był Stoch, 15 Kubacki a Wąsek i Murańka znaleźli się pod koniec stawki. 

Dzisiejsze skoki wygrał, po raz trzeci w swojej karierze, doskonale się spisujący w tym roku w Zakopanem, Marius Lindvik. Dobra postawa Norwegów, trzeci był Robert Johansson, pozwoliła im odzyskać prowadzenie w klasyfikacji drużynowej. Z ich składu rozczarował niespodziewanie Granerud, który zupełnie nie potrafił odnaleźć wcześniejszej formy. 

Wyniki zawodów: https://www.skijumping.pl/wyniki/zawody/4427 

W klasyfikacji indywidualnej, czołówka nie uległa zmianie. W następnym tygodniu powrót do Finlandii, w sobotę na skoczni w Lahti początek pierwszego konkursu (16:15). 

Zdjęcie pobrane z: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:FIS_Ski_Jumping_World_Cup_Trondheim_2019_-_2nd_Training_-_Marius_Lindvik.jpg 

Autor: PaskaSemmen113. 

This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license. 

Obraz skadrowany. 

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz