Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

O wyższości rozumu nad głupotą

2020.07.03.1
4 Lipca
00:01 2020

Nie. Tytuł nie jest tym razem przewrotny i artykuł ostatecznie nie dojdzie do konkluzji, że jednak głupota w cenie. Choć można by bez większego problemu przytoczyć przykłady, gdy rozum nie prowadzi do niczego dobrego, wręcz przeciwnie bywa przyczyną kłopotów. Zostawmy jednak na boku, na inną okazję, przewrotne dywagacje mogące doprowadzić do zaskakujących, ale uzasadnionych wniosków.

Nie każdy dzień obfituje w wydarzenia godne komentarza, czasami autorowi zdarzy się coś przeoczyć, jednak wrażliwy obserwator rzeczywistości potrafi znaleźć temat, których tak naprawdę nie brakuje. Trzeba tylko swoje spostrzeżenia umiejętnie powiązać z własnym doświadczeniem i przemyśleniami.

Krytyczny stosunek do działań ekologów nie wynika ze zbrodniczych skłonności piszącego ani z wrednego zamiłowania do śmiecenia, czy niszczenia środowiska. Dystans do działań organizacji ekologicznych wynika raczej ze sposobów realizowania przez nich idei czystości środowiska, połączonych a może raczej wynikających z naiwnego interpretowania przyczyn niszczenia przyrody.

Jednym z najbardziej mi odległych rozwiązań jest ograniczanie ruchu samochodowego, co w konsekwencji prowadzi do zatorów, wielokilometrowych korków. Zamiast sprawnego przemieszczania w efekcie  otrzymujemy zapchane ulice ze stojącymi i kopcącymi pojazdami. W międzyczasie zwolennicy "eko-pozytywnych" rowerów, czy hulajnóg wdychają intensywnie niezdrowe wyziewy.

Ekolodzy na ogół pozytywnie oceniają tramwaje jako czyste, w końcu nie kopcą, środki transportu zbiorowego. Pozornie jest w tym sens, ale tylko pozornie. Koszty utrzymania torowisk są niebagatelne, dodatkowo są najczęściej wyłączone z ruchu samochodowego, także autobusów, co powoduje zmniejszenie przepustowości ulic. Warto tu chyba dodać uwagę, że ekolodzy nie mieszkają najprawdopodobniej w pobliżu linii tramwajowych, bo niemożebny hałas potrafi zbudzić nad ranem najtwardziej śpiących. W takiej sytuacji tylko solidna dawka kuchennej łaciny potrafi dać chwilową ulgę.

Dodatkowym istotnym minusem tramwajów jest to, że w przypadku awarii choćby jednego, komunikacja staje się całkowicie zablokowana. Miałem okazję dziś zaobserwować taką sytuację w pobliżu placu Reymonta. Tramwaj wyskoczył z szyn przy skręcie w Piotrkowską, przez co na kilka godzin tramwaje na tym skrzyżowaniu nie mogły jechać. Gdyby kursowały tu autobusy, awaria jednego nie niosłaby za sobą tak poważnych konsekwencji.

Uporczywe trzymanie się przestarzałej idei ruchu tramwajowego jako gwarantującego poprawę powietrza w mieście w erze autobusów o napędzie elektrycznym albo gazowym (znacznie czystszy od benzyny, czy oleju napędowego) nie ma żadnego uzasadnienia. Trzeba jak najszybciej zastąpić tramwaje autobusami (najlepiej elektrycznymi).

Tymczasem zamierza się przywrócić linię tramwajową do Konstantynowa i Lutomierska, jaki to ma sens? Zamiast odtwarzać za niemałe pieniądze zniszczone torowisko lepiej byłoby poszerzyć jezdnię i podtrzymać na tej trasie komunikację autobusową, która obecnie na wąskiej drodze rzeczywiście utrudnia trochę ruch indywidualnych pojazdów.

Obserwując, często irracjonalne, decyzje dotyczące ruchu drogowego, w tym miejskiej komunikacji, chciałoby się zaobserwować w końcu, w naszej codzienności, dowód na wyższość rozumu nad głupotą.

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (2)

  1.  images  images img 20180914 145412
    Paweł Wiśniewski nie, 05 lip 2020 08:49:55 +0000

    Zgadzam się z Szanownym Kolegą, że jedynym uzasadnieniem dla tramwajów jest sentymentalizm. Wrogiem wind także nie jestem, więc i tu wojny toczyć nie mam zamiaru ,;). Co do mojej całościowej wizji komunikacji w mieście, polecam artykuł: http://prawalodz.pl/program-dla-lodzi---reforma-miasta-1 .Ostatni tekst jest felietonem, stąd inny, zgodnie z gatunkiem, ogólnikowy i nieco humorystyczny charakter.

  2. No avatar 60x60
    Jan Szałowski sob, 04 lip 2020 22:39:41 +0000

    Oj, bardzo ostry tekst, Panie Redaktorze. A ja uważam, że tramwaje są dopełnieniem naszej cywilizacji. Także nieco większe wagony metra: nadziemnego, podziemnego, czy też ziemnego (np. na peryferiach Sztokholmu). A i Pan Redaktor wiedzieć powinien, że windy (bez których żaden wieżowiec nie ma sensu), to po prostu mały, kabinowy tramwaj elektryczny w pionie się poruszający. Tramwaje elektryczne wymyśliły Niemiaszki, by uczcić zwycięstwo nad Francją w 1871 roku, zaś Polacy we Lwowie, by uczcić Targi Wschodnie i otwarcie dla publiczności Panoramy Racławickiej w 1894 roku właśnie otworzyli pierwszą linię tramwaju elektrycznego na historycznych ziemiach Pierwszej Rzeczypospolitej. A więc szykuje się wojna między redaktorami Prawej Łodzi, a racja nasza i tak musi być na wierzchu, jak to mawiano w pewnym filmie!

Napisz komentarz