Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Polski interes

04 15. jan szałowski   przed urzędem miasta
24 Marca
11:30 2017

Gdy 13 grudnia 2016 roku w Łodzi odbywały się marsze upamiętniające 35 rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, minęła również inna, całkowicie niezauważona przez społeczeństwo rocznica – bardzo ważnego wydarzenia, brzemiennego w skutkach dla przyszłości naszej ojczyzny. Tym wydarzeniem było podpisanie 13 grudnia 2007 r. traktatu lizbońskiego.
Nowa formuła zmieniła zapisy traktatu nicejskiego z 2001 r., na mocy którego przestała istnieć Wspólnota Europejska, a powstało państwo federacyjne nazywane Unią Europejską. Traktat ten spowodował faktyczną utratę suwerenności przez Polskę, co wynika z zapisu, że prawo unijne stoi ponad prawem polskim bez możliwości wetowania niekorzystnych dla Polski przepisów. Oczywiście nie wszyscy rządzący z krajów unijnych wykazali się brakiem kompetencji i wyobraźni. Niemcy zastrzegły sobie możliwość kontrasygnaty unijnych postanowień. Dziś polska sejmowa komisja ds. Unii Europejskiej może tylko (a naprawdę musi) bezmyślne przyklepywać i wdrażać wszystko, co przychodzi z Brukseli. Tego nie było nawet w PRL-u, gdzie wpływano na „bratnie kraje” w sposób bardziej zawoalowany, a nie tonami przepisów regulujących wszystkie dziedziny życia. Skutki tak jawnego zwierzchnictwa Komisji Europejskiej są tragiczne. Jakiś czas temu „przepchnięto” ustawę, która w świetle prawa zezwala bankom na zajęcie i wywłaszczenie wierzytelności klientów w sytuacji bankructwa banku. Gdyby te przepisy obowiązywały wcześniej, a Amber Gold działało z zezwoleniem KNF-u, to upadek tej złotej piramidy i zostawienie ludzi bez pieniędzy byłoby zgodne z unijnym i – podległym mu – polskim prawem.
Zbiorem kosztownych unijnych nonsensów jest wszystko, co dzieje się wokół polskich kopalń węgla kamiennego. UE ustaliła normy zawartości w węglu szkodliwych pierwiastków, głównie siarki, na poziomie niedopuszczającym większości polskiego węgla do spalania w Polsce/UE. W związku z tym trzeba część węgla sprowadzać z zagranicy i mieszać z polskim. W interesie Polski jest sprzedaż nierentownych kopalń prywatnemu (czyli gospodarnemu) inwestorowi, jednak Komisja Europejska wyraża na to zgodę pod warunkiem, że nabywca zapłaci cenę rynkową powiększoną o wartość pomocy publicznej (polskiej!) udzielonej wcześniej kopalni. Za tak kosmiczną cenę nie ma szans na sprzedaż kopalni. Ostatnio KE zgodziła się na wydatkowanie przez polski rząd 8 mld złotych na „złagodzenie społecznych i środowiskowych skutków likwidacji niekonkurencyjnych kopalń węgla do 2018 r”. To oznacza odroczoną likwidację polskich kopalń (na razie 7 zakładów) za polskie pieniądze.
A przecież są przykłady kopalń, które przeszły w prywatne ręce i stały się rentowne, a górnicy oraz firmy współpracujące z kopalnią zarabiają i płacą podatki, a nie pobierają zasiłki. Niestety brakuje nam suwerenności, aby postąpić zgodnie z polskim interesem. Interes ma kto inny.

O Autorze

Grzegorz jaszewski 300x300

Grzegorz Jaszewski

Grzegorz Jaszewski - absolwent UŁ, żeglarz od dziecka, posiada własne jachty na których organizuje rejsy żeglarskie w okresie wakacji, od września do czerwca nauczyciel.

Komentarze (0)

Napisz komentarz