Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Szentendre i eksperyment "Wszechświat 25"

Oie 3mprcgdblkxy
12 Marca
22:14 2021

Pewna kilkudniowa międzynarodowa konferencja w węgierskim mieście Szentendre, w której uczestniczyłem latem 1982 roku, nigdy nie stała się z mojej strony tematem jakiejś publikacji, czy też chociażby notatki. Nie oznacza to jednakże, by był to czas stracony a tematy nieważne i nieinteresujące. Ogólnie konferencja „bujała się” wokół tematów ludzkiej egzystencji w miejscu zamieszkania, aczkolwiek tematyka była dość rozległa, prelegenci interesujący a tematy wciągające. Jednym z wykładów, wygłoszonym ze swadą przez węgierskiego genetyka, były rozważania o demografii i faktycznych możliwościach prokreacyjnych wobec cyklu miesięcznego kobiety i aktywności seksualnej małżonków. Wykład ten, interesująco i barwnie ukazany, obalał mity o możliwościach zalania świata przez stale rozrastającą się ludzkość. Interdyscyplinarne podejście zawsze daję głębszą możliwość wejścia w rozpatrywany problem. Był także między innymi znakomity wykład profesora socjologii Eliota Aronsona, znanego do dzisiaj autora uniwersyteckiego podręcznika do nauczania socjologii, autora książki „Człowiek – istota społeczna”, którego dwa bodajże wydania ukazały się w Polsce w latach 80.ych XX wieku. Nawiasem mówiąc, tylko raz w życiu udało mi się go wysłuchać na żywo, co było ze wszech miar ciekawą okolicznością. 

 

Ale kluczowym zagadnieniem tej konferencji, dotyczącej ludzkich siedlisk – a pamiętajmy, że to wszystko działo się w epoce zdominowanej przez architekta – wariata, Szwajcara mieszkającego we Francji, niejakiego Le Corbusiera – było omawianie projektu dużego budynku mogącego pomieścić bodajże 1568 mieszkańców. Zbiorowość ta miała być w mikroskali odzwierciedleniem ówczesnego społeczeństwa węgierskiego. Jak więc zbudować taki kompleks, by odzwierciedlał węgierską demografię, ilość osób w rodzinie, cały proces ewolucji społecznej, zmiany – w trakcie trwania tego wieloletniego eksperymentu – wieku   jego uczestników, mobilności zawodowej, pojawianie się i znikania w danym mieszkaniu dzieci etc. Młody zespół badawczy, relacjonujący tą koncepcję, miał pełną świadomość rozlicznych zmian, w tym wielu nieprzewidywalnych, jakie stale w społeczeństwie przebiegają. Rozważali więc oni konieczność ich uwzględnienia.

 

Fenomen tego projektu polegał na założeniu, że w jakimś sensie jest to społeczność zamknięta i mobilna zarazem. Trudność i wyjątkowość tego projektu polegała na założeniu, że wszyscy dobrowolni uczestnicy, którzy w tym kompleksie otrzymają mieszkania – o różnych kubaturach – będą mogli po pewnym czasie wymieniać się mieszkaniami, skoro jedna rodzina się powiększy a inna zmniejszy. Rzecz jasna chodziło o bardziej złożone kombinacje wymian, by wszyscy uczestnicy mogli mieć mieszkanie o "optymalnej" dla nich powierzchni w powiązaniu z ilością osób, która to ilość w biegu lat jest zmienna. Cała ta cyrkulacja miała dokonywać się z udziałem tych samych ludzi – oczywiście uwzględniając, że niektórzy wypadają z tej eksperymentalnej gry (śmierć) a inni się pojawiają (narodziny) w tym samym dużym kompleksie mieszkalnym.

 

Cała ta utopia socjologicznego eksperymentu, opowiadana z prawdziwym zaangażowaniem, wciągała słuchających. Zastanawiające, że wiele osób zabierało głos i życzyło twórcom tego złożonego eksperymentu, powodzenia w realizacji tej wizji. I tylko ja, zabrawszy głos, wyraziłem wątpliwości co do samego sensu takiego eksperymentu.

 

Czytający mój tekst też pewnie zastanawiają się, jak około 40 lat temu można było snuć takie utopijne kombinacje. O ile dobrze pamiętam – ale mogę się mylić – by cały ten wieloletni eksperyment mógł przebiec bez zakłóceń, obiecano przyszłym uczestnikom eksperymentu – dobranym tak, by odzwierciedlali społeczeństwo w całym jego bogactwie różnic – mieszkanie pod jednym jedynie warunkiem, że nie będą podejmowali prób opuszczenia tego kompleksu i równocześnie realizowanego tam eksperymentu. Oczywiście wszystko to dotyczyło jedynie mieszkania a nie pracy, która odbywała się na zewnątrz.

 

Mnie cały ten skomplikowany pomysł wydawał się niedorzeczną złożoną iluzją, która nie jest warta wcielenia w realne życie. Z drugiej strony, mając pełną świadomość, a przecież to były lata osiemdziesiąte i wielkie braki mieszkaniowe w Polsce, nie odrzucałem całkowicie możliwości przeprowadzenia takiego eksperymentu, by w jednej "kapsule miejsca" zamknąć w miniaturze całe węgierskie społeczeństwo. Siedem lat wcześniej, jeszcze w okresie moich uniwersyteckich studiów, miałem możliwość w czasie dziesięciotygodniowych wakacji poznać dość dobrze aglomerację Sztokholmu, w tym miasto "idealne" Sollentuna, które położone z dala od centrum stolicy Szwecji, lecz przy samej linii kolejowej, tworzyło przemyślaną złożoną całość, czego w owym czasie próżno by szukać w Polsce.

 

Nie wiem, co później stało się z tym węgierskim pomysłem, bo niespełna dziesięć lat później wszystko w Europie Środkowej, w tym prawdziwym geograficznym sercu Europy, zaczęło się gwałtownie zmieniać. I tak zmienia się do dnia dzisiejszego, co obserwować mogę, lecz z reguły bez nadmiernego entuzjazmu, żyjąc w mieście rządzonym przez ludzi pozbawionych wyobraźni. Dzisiaj zaś, przez zupełny przypadek, wdepnąłem w internecie w inny, wcześniejszy o kilkanaście lat, eksperyment przeprowadzony w Stanach Zjednoczonych na myszach hodowlanych, ale o tym już sami poczytać sobie możecie, wchodząc w link poniższy i wtedy też zrozumiecie w pełni zamysł tytułu mojego dzisiejszego tekstu:



https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/eksperyment-calhouna-mysia-utopia-zakonczyla-sie-katastrofa/f12mg97,79cfc278?fbclid=IwAR3vTyUy-oCPWpM-t62uVvGY0WDMVx6J_xgw4f51vwm7uXZ3HpfEA__eZ8w

Zdjęcie pobrane z:

1. https://pixabay.com/pl/illustrations/t%C5%82um-m%C4%99%C5%BCczyzn-kobiety-zapiekanka-2152653/ 

2. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:20190502_Dumtsa_Jen%C5%91_Street,_Szentendre_1248_2066_DxO.jpg 

Autorzy: Reimund Bertrams (8385); Jakub Hałun, https://commons.wikimedia.org/wiki/User:Jakubhal , 

1. Pixabay License. 

2. This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license. 

1. Obraz skadrowany. 

O Autorze

Jan szałowski 300x300

Jan Szałowski

Jan Szałowski(1952) - łodzianin, absolwent UŁ, historyk, dziennikarz, podróżnik, krajoznawca, miłośnik Lwowa i ziem wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, niezależny publicysta. Inicjator konferencji naukowych i konkursów dla młodzieży licealnej. Publikuje m.in. na łamach 'Aspektu Polskiego' i 'Polityki Polskiej' oraz na kilku portalach, autor wykładów, odczytów i prelekcji o różnorodnej tematyce, głównie w instytucjach kultury, chwilami poeta. Członek Rady Osiedla 'Chojny Dąbrowa', od roku 1991 członek Unii Polityki Realnej a także członek licznych stowarzyszeń, m.in. Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Komentarze (2)

  1. No avatar 60x60
    Jan Szałowski nie, 21 mar 2021 00:22:19 +0000

    Zapraszamy do współpracy. U nas nie stosuje się cenzury. Elliot. Aronson , człowiek z pogranicza psychologii i socjologii , był owszem autorem różnych eksperymentów, ale w Szentendre był tylko jednym z prelegentów, zapewne najbardziej znanym. Nie była to także konferencja naukowa w klasycznym rozumieniu. Celem mojego tekstu nie było zaś śledzenie dalszych losów projektu.

  2. No avatar 60x60
    Robert Kamiński sob, 20 mar 2021 19:12:18 +0000

    Artykuł wydaje się ciekawy jak i szczególnie dobrze dobrana do treści grafika . Brakuje mi tu jednak dość istotnej informacji. Nie jest podane czy omawiany eksperyment był tylko formą teoretyczną dyskutowana na konferencji naukowej czy może był zrealizowany całkowicie lub częściowo. Szkoda, ze autor nie doszukał się informacji o ewentualnej jego realizacji i jeżeli ona była zapoczątkowana, informacji o dalszych losach eksperymentu. Uważam ze autor raczej nie jest zbyt mocny w tematyce historii architektury a nazywanie Curbusiera wariatem, delikatnie mówiąc uważam za niestosowne. Wymieniana w tytule artykułu nazwa "Wszechświat 25" nie dotyczy omawianego eksperymentu węgierskiego i nie powinna się tu znajdować. Założenia "Wszechświata 25" były inne i trudno je porównywać z omawianym projektem E. Aronsona. Życzę bardziej realnych opisów w tej, przyznaje, ciekawej tematyce.

    •  images  images img 20180914 145412
      Paweł Wiśniewski sob, 20 mar 2021 21:50:04 +0000

      Jako autor ilustracji graficznej, dziękuję za uznanie (szczególnie dla twórców wykorzystanych prac) . Co do reszty, pozostawiam Koledze Janowi obronę swojego stanowiska. Pozostawiam Wam Panowie przestrzeń do dyskusji. Dziękuję za komentarz.

Napisz komentarz