Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Tuż przed metą

2019.03.23
23 Marca
19:50 2019

Ostatni konkurs drużynowy w bieżącym sezonie zakończył się zgodnie z życzeniami polskich kibiców. Nasi po raz pierwszy zwyciężyli jako drużyna na skoczni mamuciej. Dzisiejszy sukces, pomimo ambitnej postawy Niemców, potwierdził naszą dominację w Pucharze Narodów. W przeddzień zamknięcia zmagań mamy 411 punktów przewagi, tym samym nawet gdyby nasi najgroźniejsi konkurenci zajęli 5 pierwszych miejsc, a nasi skoczkowie 4 ostatnie, nadrobiliby 325 punktów. A więc wygraliśmy!

Nasz sukces w klasyfikacji drużynowej został ładnie przypieczętowany bezdyskusyjnym (?) zwycięstwem. Chwila wątpliwości pojawiła się po skoku najlepszego (sic!) z naszych Piotra Żyły. "Wiewiór" pofrunął bardzo daleko (242,5 m.), ale swój skok podparł, chwilę przed nim jeszcze dalej poleciał Markus Eisenbichler (246 m.). Słabe oceny za styl na poziomie 10-12 punktów, spowodowały obawy o końcowy rezultat, ale te okazały się niepotrzebne. Gdyby dziś Niemcy wygrali, to jutro mieliby jeszcze cień szansy, lecz dość z gdybaniem wygraliśmy i basta. Dodatkowym pozytywnym akcentem jest kolejny rekord życiowy Kuby Wolnego, obecnie wynosi on 237,5 metra.

Zażarta walka o zwycięstwo w turnieju Planica 7 trwa nadal. Japoński faworyt dziś był indywidualnie najlepszy i objął prowadzenie. Drugi w klasyfikacji Eisenbichler traci jednak niecałe 7 punktów a więc nadal pozostaje w grze, tym bardziej, że prezentuje wysoki poziom i nie zdarzają się mu ostatnio żadne wpadki. Planica to jak co roku miejsce szczególne dla wszystkich skoczków, wspaniałej atmosferze sprzyja z reguły słoneczna, wiosenna pogoda. Pozytywne nastroje miały okazję się pogłębić na spotkaniu popołudniowym. Można by je nazwać integracyjnym, gdyby nie to że skoczkowie to wyjątkowa grupa sportowców, dostatecznie już zgrana. Wydaje się, że mają oni świadomość swojej elitarności w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Są wyjątkową grupą ludzi o niezwykłej odwadze, kto nie wierzy niech wejdzie na jakąkolwiek skocznię, niekoniecznie mamucią.

Jutro zakończenie sezonu, ostatni konkurs indywidualny, w którym brać będą udział zawodnicy zajmujący 30 najwyższych miejsc w punktacji Pucharu Świata. Będzie okazja raz jeszcze przeżywać emocje, bo potem aż do lipca będzie przerwa, dopiero wtedy rozpocznie się letnie Grand Prix. Warto na koniec wspomnieć o pożegnaniu doskonałego skoczka słoweńskiego Roberta Krańca (tak to chyba nazwisko należy odmienić?).

W niedzielę, o godzinie 10:00 początek konkursu. Transmisje telewizyjne jak zawsze na TVP 1, TVP Sport i Eurosport 1.

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz