Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Walki o ulice

2019.11.04
4 Listopada
20:47 2019

Ostatnio przedmiotem głośnego sporu stała się akcja rządców Białegostoku i Żyrardowa, polegająca na zmianie patronów ulic, których nazwiska u części budziły niechęć, przynajmniej wśród decydentów i środowisk im przychylnych.

Na Podlasiu uznano, że Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" nie zasługuje na ulicę ze swoim nazwiskiem, zamiast tego nowa nazwa ma podkreślać miejsce, gdzie się znajduje i odtąd zwać się będzie Podlaską. W Żyrardowie natomiast August Fieldorf "Nil" nie będzie posiadał "swojej ulicy". Zamiast tego nadano jej nazwę "Jedności Robotniczej". W tym przypadku zamiana ma szczególnie drastyczną wymowę, bo imię bohatera niebudzącego zbytnich kontrowersji, wśród zróżnicowanej mocno opinii publicznej, zamieniono na jednoznaczne zaprzeczającą walce o wyzwolenie spod radzieckiej dominacji. Jedność Robotnicza to określenie nawiązujące do Kongresu Zjednoczeniowego z 1948 roku, kiedy to Polska Partia Robotnicza oficjalnie połączyła z Polską Partią Socjalistyczną. W rzeczywistości ta pierwsza wchłonęła drugą w imię tzw. jedności robotniczej, tworząc skompromitowaną przez cztery dziesięciolecia Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą. W konsekwencji system jednopartyjny stał się w PRL-u faktem a demokracja w kształcie przyniesionym ze wschodu przyjęła swój karykaturalny kształt. Pluralizm polityczny i demokratyczny stały się kpiną.

O ile co do majora Łupaszki słyszy się różne opinie, nie podejmuję się zajmować stanowiska w ocenie jego powojennych działań, to w przypadku generała Nila raczej tych kontrowersji nie ma. Obu ich łączy tragiczny los zakończony zbrodniczymi wyrokami stalinowskiego aparatu represji i śmiercią w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.  Pojawia się jedno główne i wspólne dla obu przypadków pytanie, czy proces rekomunizacji nazw ma jakiś sens?

Osobiście muszę przyznać, że zawsze byłem sceptyczny w sprawie zmian nazw i usuwania pomników. Uważałem to za stratę czasu i pieniędzy. Niepotrzebne marnowanie potencjału państwa na rzeczy mało istotne i nieprzynoszące korzyści. Oczywiście w przypadkach ekstremalnych korekty miały uzasadnienie, ale masowe poprawki historii na ulicznych tabliczkach, niszczenie lub wywożenie w miejsce odosobnienia niepoprawnych pamiątek po PRL-u, odsuwało uwagę od najistotniejszej sprawy jaką jest budowa nowej Polski.

Całe trzydziestolecie III Rzeczpospolitej, to czas przeciągania liny przez przeciwstawne siły. Z jednej strony spadkobiercy aparatu partyjnego i nowe środowiska lewicowo-liberalne, z drugiej cześć kontynuatorów tradycji solidarnościowych (to drugie określenie proszę traktować hasłowo) i narodowych. Wybielanie, bądź oczernianie historii PRL-u to niestety ich główne zajęcie. Nie ma po obu stronach chęci do rozumnego kompromisu, natomiast zajadła wzajemna nienawiść ma się doskonale.

Obserwując to przysłowiowe bicie piany, nie można oprzeć się wrażeniu, że ktoś za tym stoi i komuś na tym zależy. Patrząc na efekty, łatwo dojść do wniosku, że nie jest to siła przyjazna Polsce. Po raz kolejny i do znudzenia dodam słowa - Polska podzielona, to Polska słaba. Oby ten fakt dotarł przynajmniej do części rozgorączkowanych umysłów spośród tych, którzy nie chcą destrukcji ojczyzny, ale ulegli niepotrzebnym emocjom.

Naczelnym zadaniem prawdziwego Polaka i obywatela (nie dbam o to jak to się komuś źle kojarzy), powinno być znalezienie wspólnej platformy porozumienia. To nie tylko jest możliwe, ale po prostu jest najwyższą koniecznością. Nauczmy się, póki nie będzie za późno, że bezproduktywne żale pchają nasz kraj w nicość. Warto traktować jak swoiste memento, tragiczną historię upadku I Rzeczpospolitej. Chaos wewnętrzny, jaki widać obecnie, jako żywo nawiązuje do sytuacji sprzed trzech wieków.

Zdjęcie pobrane z: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tarzan_Zelazny_Sokol_Krzewina_(VI-1947).jpg

Czerwiec 1947. Żołnierze Wyklęci antykomunistycznego podziemia. Od lewej: Henryk Wybranowski "Tarzan" (+ XI 1948), Edward Taraszkiewicz "Żelazny" (+ X 1951), Mieczysław Małecki "Sokół" (+ XI 1947), Stanisław Pakuła "Krzewina".

Źródło: http://swkatowice.mojeforum.net/post-vp19170.html

Public Domain.

Obraz skadrowany.

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (0)

Napisz komentarz