Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Wspomnienie "Stańczyka"

Oie upg8qu6yzlkw
26 Lutego
21:22 2021

„Stańczyk” to pismo nawiązujące do postaci błazna królewskiego i mędrca Stańczyka, a także do Teki Stańczyka, które ukazywało się w latach 1986–2004 we Wrocławiu. Początkowo w drugim obiegu, a od 1990 legalnie. „Stańczyk” w pierwszej fazie istnienia (przed 1990 rokiem) spełniał rolę jaką później przejął „Najwyższy Czas!”. Publikowano w nim artykuły poświęcone tradycji, wolności gospodarczej (autorstwa m.in. Stefana Kisielewskiego i Janusza Korwin-Mikke), geopolityce a także Kronikę samobójstw – sarkastyczne komentarze do aktualnych wydarzeń i przegląd prawicowej prasy na świecie. W 1990 roku Janusz Korwin-Mikke założył „Najwyższy Czas!” a „Stańczyk” pod wodzą redaktora naczelnego Tomasza Gabisia, coraz bardziej szedł we własną stronę. W kolejnych numerach coraz więcej miejsca poświęcono problematyce geopolityki czy rewizjonizmu Holocaustu.

Jeszcze na początku lat 90. „Stańczyk” miał profil wyraźnie konserwatywno-libertariański. W 1991 roku na łamach „Stańczyka”, wówczas z podtytułem „Pismo konserwatystów i liberałów”, Tomasz Gabis w następujący sposób relacjonował konferencję „Przyszłość prawicy w Europie Środkowej i Wschodniej”, która odbyła się w Budapeszcie po upadku muru berlińskiego: „...Nad salą unosił się duch niemożności, wszyscy mówili o trudnościach, problemach itd. Atmosferę pesymizmu starał się rozproszyć 20-letni konserwatywny libertarianin i działacz studencki A. Cezary Gordon, który wygłosił namiętną pochwałę wolnej przedsiębiorczości. Ostrzegał ponadto, abyśmy nie dawali się zwieść kłamstwom, które przynosi ze sobą ów pukający do naszych drzwi człowiek, który oznajmia: Dzień dobry, jestem z rządu i przyszedłem ci pomóc...”. Z kolei w 1993 roku w osiemnastym numerze „Stańczyka” ten sam autor zdaje bogatą relację ze światowej konferencji libertariańskiej zorganizowanej w Popradzie w dniach 10-15 sierpnia 1992 przez ISIL (Międzynarodowe Stowarzyszenie na rzecz Wolności Indywidualnej). Opisuje w niej dosyć szczegółowo wystąpienia przedstawicieli różnych nurtów libertarianizmu. 

W wyborze prasy „Stańczyka” interesujące były idee przedstawiane w czołowych pismach wolnościowych typu „Liberty” czy „Freeman”. Obok tekstów wolnościowych w „Stańczyku” ukazywały się jednak od początku artykuły, które już wtedy zwiastowały zmianę. Oprócz tekstów z „Freemana” czy amerykańskiego, konserwatywno-wolnorynkowego „National Review” można było zapoznać się z teoriami „Nowej Prawicy” z zachodniej Europy, odrzucającej wolny rynek czy materiałami z niemieckich pism narodowo-konserwatywnych takich jak „Junge Freiheit”. Szczególnie ten ostatni kierunek – niemiecki – był z punkt widzenia germanisty Gabisia kluczowy. Przełomowy dla „Stańczyka” okazał się dwudziesty szósty numer pisma z 1995 roku. Na jaskrawo czerwonej okładce widniała postać młodego mężczyzny w dobrze skrojonym pruskim mundurze. Pod zdjęciem widniał napis: „WYDANIE SPECJALNE; 100 lat urodzin Ernsta Jungera”. „Stańczyk” pożegnał się w tym numerze z czytelnikami, którzy zainteresowani byli głównie ideami wolnorynkowymi. Od tej pory pismo zaczęło dryfować w innym kierunku . Z czasem z okładki zniknęła notka „pismo konserwatystów i liberałów” a pojawiła się: „pismo postkonserwatywne”. Zniknęła rubryka „Chicago Boys” a w kolejnych numerach zaczęły pojawiać się sążniste teksty Tomasza Gabisia i Andrzeja Maśnicy opatrzone licznymi przypisami sugerującymi, że mamy do czynienia z rozprawą qusi-naukową na tematy geopolityczne. Wynikało z nich jednoznacznie, że musimy opowiedzieć się po stronie Niemiec i budować „Imperium Europejskie”, którego inkarnacją ma być Unia Europejska.

Przemiana ideowa pisma wiązała się również z konfliktem w Unii Polityki Realnej. Pismo rzecz jasna było czytane głównie przez zwolenników tej formacji. W wyniku konfliktu o przywództwo w UPR między zwolennikami Korwin-Mikkego a stronnikami odrzucającymi wolnorynkowy dogmatyzm, powstało Stronnictwo Polityki Realnej pod przywództwem Mariusza Dzierżawskiego. SPR weszło do realnej polityki przystępując w 1996 roku do Akcji Wyborczej Solidarność, choć w wyborach parlamentarnych w 1997 z jej ramienia nie uzyskało żadnych mandatów. Wkrótce część działaczy (m.in. były poseł UPR Andrzej Sielańczyk i śląski samorządowiec Tomasz Tomczykiewicz) odeszła do Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego, a partia została wykreślona z ewidencji. Nieżyjący już Tomasz Tomczykiewicz kończył karierę jako wieloletni poseł Platformy Obywatelskiej.

Sam Tomasz Gabiś, mimo że nie angażował się w bieżącą politykę, określił linię programową „Stańczyka”, która początkowo była zbieżna z działaniami SPR. Gabiś, który jeszcze niedawno jeździł na konferencje indywidualistycznych libertarian i sam określał się jako „konserwatywny libertarianin” stał się wyznawcą budowy „Imperium Europejskiego” pod przywództwem Niemiec. Z czasem kolejne numery „Stańczyka” ukazywały się coraz rzadziej aż pismo ostatecznie zgasło w 2004 roku. Tomasz Gabiś jednak nadal publikuje. Jego teksty można znaleźć na stronie: http://www.tomaszgabis.pl/ w tym te archiwalne ze „Stańczyka”: http://www.tomaszgabis.pl/category/archiwum-stanczyka/

O Autorze

Andrzej korasewicz 300x300

Andrzej Korasiewicz

Andrzej Korasiewicz (1973) - samorządowiec, współredagował stronę lodz.pl, pisał m.in. do "Najwyższego Czasu!". Koordynator projektów finansowanych ze środków UE. Ma uprawnienia i praktykę w nadzorze właścicielskim nad spółkami kapitałowymi SP i JST. Kierownik działu organizacji w podmiocie leczniczym. Redaktor naczelny i założyciel portalu Alternativepop (2001-2018), obecnie w formie bloga. Autor audycji Alternativepop (do 2020 w Gdynia Radio a następnie w formie podcastu na platformie https://www.mixcloud.com/andrzej-korasiewicz/).

Komentarze (0)

Napisz komentarz