Pogoda Łódź

- Prawa Łódź -

Artykuł

Złe miłego początki

Oie qkqrhbebpqeo
25 Marca
23:17 2021

Uporczywe oczekiwania autora zostały spełnione w poprzednim miesiącu. Po dekadzie nijakości trenerskiej na stołku selekcjonera polskiej kadry, w wykonaniu kolejnych prezesów i trenerów w krajowym wydaniu, nade(j)szła wiekopomna chwila. Nareszcie trenerem polskiej narodowej jedenastki został ktoś, kto miał jakieś tam papiery na jej prowadzenie, na dodatek z importu. Odpowiedzialnym za walkę o wejście do finałów mistrzostw świata został Portugalczyk Paulo Sousa. 

Dziś miała miejsce premiera naszej kadry pod wodzą nowego selekcjonera. Meczem z Węgrami w Budapeszcie rozpoczęliśmy zmagania w grupie eliminacyjnej, w której także grają: Anglia, Andora, San Marino i Albania. Jak wiadomo faworytem są Anglicy, kandydatami do drugiego miejsca są Polacy i Węgrzy. Nie można jednak wykluczyć, że i Albania włączy się do gry o awans. Tylko zwycięzca grupy awansuje do finałów w Katarze. Drugie miejsce jest za to przepustką do walki o trzy miejsca barażowe spośród dwunastu pretendentów. 

Na przedmeczowej konferencji prasowej, kapitan reprezentacji Robert Lewandowski stwierdził, że zdobycie 6 punktów w trzech pierwszych miejscach będzie go satysfakcjonowało. Albo Robert jest minimalistą, albo źle policzył, bo znaczyło to, że wyjazd w trzeciej serii spotkań do Londynu stawiał na straty. Dziwi zatem wielka batalia o pełny skład z naszymi asami na ten mecz. Bardziej atrakcyjny wydaje się wariant pięciopunktowy, bo wtedy zakładalibyśmy remisy na wyjazdach z Węgrami i Anglią i oczywiste zwycięstwo u siebie z Andorą. Wbrew matematyce, ale zgodnie z logiką (sic!), to korzystniejszy wariant, niż podany przez Lewandowskiego. 

Nowy trener, nowe nadzieje. Niestety Paulo Sousa nie miał wiele czasu na stworzenie zespołu. Było to widać przez pierwszą godzinę meczu, który można by krótko streścić jednym zdaniem - grała jedenastka Węgier przeciwko kopaczom w czerwonych (jeden zielony) kostiumach. Jak za (nie)dawnych czasów wśród Polaków dominował chaos. Już na początku meczu gospodarze strzelili gola po szybkiej kontrze. Taki wynik utrzymał się do przerwy. 

Nic nie zmieniło się po przerwie, aż do chwili zmiany trzech zawodników w polskiej kadrze. W tym momencie było już 2:0 dla Węgrów. Zszedł między innymi debiutant Michał Helik, który swoją grą nie wniósł wiele pozytywnego do zespołu. Wejście Glika, Piątka i Jóźwiaka zmieniło styl gry jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W ciągu 54 sekund Polacy wyrównali i zdominowali grę na boisku. Nawet utrata bramki na 2:3 nie zmieniła sytuacji, Węgrzy na boisku przestali grać. Doskonałym strzałem w okienko wyrównał wynik meczu Robert Lewandowski. Ostatnio mecz bez bramki naszego asa wydaje się niemożliwością. 

Wyjazdowy remis dobrze to, czy źle? Mogło być lepiej, ale wpasowuje się to w korzystniejszy "pięciopunktowy projekt" autora. 

Ogólna ocena meczu pozwala na optymizm. Polska była w Budapeszcie lepszym zespołem, niestety karygodne błędy defensywie uniemożliwiły nam zabranie kompletu punktów. W niedzielę spacerek z Andorą w sam raz na wiosenną porę. Poważne wyzwanie i chyba najtrudniejszy mecz eliminacyjny będzie 31 marca w Londynie. 

Węgry - Polska 3:3 (1:0) 

1:0 - Roland Sallai 6'
2:0 - Adam Szalai 52'
2:1 - Krzysztof Piątek 60'
2:2 - Kamil Jóźwiak 61'
3:2 - Willi Orban 78'
3:3 - Robert Lewandowski 83' 


Węgry: Peter Gulacsi - Attila Fiola, Willi Orban, Atilla Szalai, Gergo Lovrencsics - Laszlo Kleinheisler, Adam Nagy, Zsolt Kalmar, Szilveszter Hangya, Roland Sallai - Adam Szalai.



Polska: Wojciech Szczęsny - Bartosz Bereszyński, Jan Bednarek, Michał Helik (58. Kamil Glik), Arkadiusz Reca (79. Maciej Rybus) - Sebastian Szymański (59. Kamil Jóźwiak), Grzegorz Krychowiak, Jakub Moder (59. Krzysztof Piątek) - Piotr Zieliński, Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik (84. Kamil Grosicki).



Żółte kartki: Fiola, Lang, Nagy, Szalai - Helik, Bereszyński

Czerwona kartka
: Fiola (90+4 - za dwie żółte)



Sędziował: Felix Brych (Niemcy) 


Anglia - San Marino 5:0 

Andora - Albania 0:1 


1.  Anglia 1 1 0 0 5 0 +5 3
2.  Albania 1 1 0 0 1 0 +1 3
3.  Polska 1 0 1 0 3 3 0 1
4.  Węgry 1 0 1 0 3 3 0 1
5.  Andora 1 0 0 1 0 1 −1 0
6.  San Marino 1 0 0 1 0 5 −5 0

Zdjęcie pobrane z: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Football_against_poverty_2014_-_Paulo_Sousa.jpg 

Autor: Ludovic Peron, https://commons.wikimedia.org/wiki/User:Ludo29 

This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license. 

Obraz skadrowany. 

O Autorze

 images  images img 20180914 145412

Paweł Wiśniewski

Paweł Wiśniewski – ekonomista, nauczyciel, przedsiębiorca, dziennikarz. Ukończył Uniwersytet Łódzki. Od roku 2014 zaangażował się w życie polityczne, w 2017 przystąpił do nowo-tworzonej partii Porozumienie J. Gowina. Od 1 kwietnia 2019 roku zawiesił działalność polityczną. Autor prac: „Analiza demograficzna krajów Ameryki Łacińskiej w latach 1944-1973”, oraz „Omówienie programu partii Koalicja Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja – aby słowo, słowem było”. W latach 2016-18 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Głos Łodzi”. W roku 2017 założył „Klub Najwyższego Czasu w Łodzi”. Wraz ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich i Klubem ProPolonia, współorganizator prelekcji polityczno-historycznych. Inicjator powstania portalu „Prawa Łódź”, którego ideą jest propagowanie treści centro-prawicowych, przy zachowaniu otwartości dla poglądów odmiennych. Zgodnie z maksymą: „Prawicowość to prawość, tym samym poszanowanie dla ludzi myślących inaczej”.

Komentarze (1)

  1. No avatar 60x60
    sousa pon, 29 mar 2021 13:02:05 +0000

    nowy trener musi miec wiecej czasu

Napisz komentarz